RSS
niedziela, 31 października 2010

W kapitalnym stylu zakończyły rundę jesienną oba zespoły naszych trampkarzy. W ostatniej serii spotkań zmierzyły się w Augustowie ze SPARTĄ. Nasze zespoły poprowadził Józef Matysiewicz (szkoleniowiec zespołu trampkarzy młodszych), pod nieobecność opiekuna trampkarzy starszych Piotra Wierzbickiego.

Trampkarze młodsi pokonali SPARTĘ 6:0. Bramki zdobyli: Sebastaian Romanowski - 4, Rafał Kalinowski i Dawid Klonowski.

Trampkarze starsi również znokautowali SPARTĘ aż 7:0. Bramki dla naszego zespołu zdobyli: Mateusz Wiśniewski - 3, Łukasz Koniecko, Kacper Jagłowski, Łukasz Obrycki i Rafał Siedlecki.

Pozostałe zespoły w tej kolejce pauzowały. W następną sobotę w Grajewie na boisku przy klubie HADES nasi juniorzy starsi zagrają z HETMANEM Białystok (godz. 11:00) a juniorzy młodsi ze SPARTĄ Augustów (godz. 13:00).

16:53, warmia1924
Link Dodaj komentarz »

MKS Korsze - WARMIA Grajewo 2:1 (1:0)

Bramki: 1:0 Piotr Kozłowski 6', 1:1 Daniel Tuzinowski 46', 2:1 Piotr Kozłowski 66'

MKS: 1.Krupiczojć - 10.Piwiszkis, 4.Suchodolski, 3.Branicki, 7.Solecki (75' 16.D. Sawicki) - 13.Sawicki (78' 17.Jakubczak), 19.Roksela (89' 6.Bednarczyk), 5.Fedczak, 18.Romanowski (62' 9.Mikołajczyk) - 11.Sawicki, 8.Kozłowski

WARMIA: 1.Czapliński - 16.D. Tuzinowski (58' 19.P. Górski (85' 8.Kozak)), 4.Arciszewski, 3.Kowalko, 5.K. Randzio - 13.Domurat, 14.Mirva, 6.Matysiewicz, 9.Strzeliński - 11.Milczarek, 10.Krukowski (68' 7.Wójcik)

Sędzia: Marek Łukiewski (Olsztyn)
Żółte kartki: Kozłowski, Piwszkis (MKS) Krukowski, Mirva, Arciszewski, Randzio (WARMIA)
Widzów: 100

Po meczu z MAZUREM wydawało się, że WARMIA już gorzej zagrać nie będzie w stanie. Niemożliwe stało się faktem. Po fatalnym występie nasza drużyna przegrała w Korszach z MKS 1:2. Ta porażka to najniższy wymiar kary dla grajewskich zawodników za słabą, niedokładną grę.

Mecz, który odbył się na bardziej odpowiadającym rozgrywkom A-klasy boisku, od początku świetnie ułożył się dla gospodarzy, którzy zaatakowali z animuszem, opromienieni ubiegłotygodniowym zwycięstwem nad CZARNYMI Olecko. Już w 6 minucie meczu po złym wybiciu piłki przez Kamila Randzio Piotr Kozłowski przepięknym strzałem pokonał Czaplińskiego, który nie miał szans obrony. Do 37 minuty nasi piłkarze praktycznie nie zagrozili bramce MKS. Chaotyczne akcje, spóźnione zagrania zawodników z Grajewa odbierały nadzieję na sukces w tym meczu. Gospodarze widząc nieporadną grę WARMII groźnie atakowali, jednak dobrze spisywał się w naszej bramce Piotr Czapliński. Pierwsza połowa tego meczu była żałosna w naszym wykonaniu. Mimo to groźna akcja w 37 minucie powinna przynieść wyrównanie. Po świetnym podaniu Maksyma Mirvy Kamil Randzio znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem gospodarzy, lecz jego strzał trafił w poprzeczkę bramki MKS. Do poziomu wspomnianej A-klasy dostroili się miejscowi kibice (?), którzy od początku meczu w wulgarny, rynsztokowy sposób ubliżali naszym piłkarzom a szczytem chamstwa było rzucanie kamieniami w sędziego liniowego i naszych zawodników w związku z czym sędzia na kilka minut przerwał spotkanie.

Ostra reprymenda, jakiej w przerwie naszym zawodnikom udzielił trener Strzeliński dała efekt natychmiastowy. Początek drugiej połowy był wymarzony dla naszego zespołu - w 40 sekundzie po rozpoczęciu gry Daniel Tuzinowski, po dośrodkowaniu Milczarka strzelił bramkę na 1:1. Do 60 minuty WARMIA przeważała i stwarzała sobie sytuacje do zdobycia goli. Z biegiem czasu nasi piłkarze jednak dostrajali się do formy prezentowanej w pierwszej połowie. Gospodarze wykorzystali to w 66 minucie. Po fatalnym błędzie Konrada Kowalko ponownie Kozłowski zdobył bramkę dla MKS Korsze, jak się okazało na wagę trzech punktów. WARMIA próbowała zmienić niekorzystny rezultat, lecz przy tak chaotycznej grze i fatalnej formie kilku zawodników okazało się to niemożliwe. Walczył na całym boisku Mirva, świetnie bronił Czapliński, którego interwencje w końcówce meczu uchroniły nasz zespół przed wyższą porażką. Jednak to było stanowczo za mało na ambitnie i twardo walczących gospodarzy. Mecze w naszej lidze wygrywa się przede wszystkim walką i zaangażowaniem. Tego nam zabrakło wczoraj i dlatego przegraliśmy z ostatnią drużyną w tabeli. Bez wątpienia zespół jest w kryzysie formy, do tego doszły kontuzje Keslera i Kozikowskiego. Przed drużyną tydzien na mobilizację przed meczem z PROMIENIEM Mońki w którym trzeba będzie zmazać plamę dwóch ostatnich gier ligowych oraz porażki w Augustowie w Pucharze Polski. Na częściowe usprawiedliwienie naszych piłkarzy na pewno działa fakt, że posiadamy tak młodą drużynę. W Korszach w pierwszym składzie wyszło dwóch 17-latków (Krukowski, Domurat) oraz jeden 18-latek (Matysiewicz). Niemniej doznaliśmy kompromitującej porażki i zawiedliśmy naszych sympatyków. Pocieszające jest to, że mimo porażki WARMIA nadal zajmuje V-te miejsce w tabeli III ligi.

12:53, warmia1924
Link Komentarze (1) »
sobota, 30 października 2010

Dziś o 14:00 WARMIA rozegra kolejny mecz w rozgrywkach III ligi. Tym razem nasza drużyna zmierzy się w Korszach z beniaminkiem III ligi zespołem MKS Korsze. Nasi rywale po XIII kolejkach zajmują ostatnie miejsce w tabeli. Pomimo tego WARMIĘ czeka ciężka przeprawa i z całą pewnością nie należy lekceważyć rywali, którzy w poprzedniej kolejce pokonali u siebie bardzo silny zespół CZARNYCH Olecko 1:0. Jedyną bramkę zdobył Piotr Sawicki. Ostatnia konfrontacja pomiędzy dzisiejszymi rywalami miała miejsce 13 marca bieżącego roku w meczu sparringowym. Dość niespodziewanie WARMIA uległa wtedy w Grajewie MKS-owi 3:4.

W naszym zespole w dzisiejszym meczu nie zagrają kontuzjowani Maciej Kesler i Rafał Kozikowski. Obaj powinni być gotowi do gry za tydzień na mecz z PROMIENIEM Mońki. Szansę gry w podstawowym składzie otrzyma dziś 17-letni Łukasz Domurat i będzie to jedyna zmiana w składzie w stosunku do meczu MAZUREM Ełk sprzed tygodnia. Tym samym w naszym zespole od pierwszej minuty zagra dwóch 17-latków, obok Domurata będzie to Krzysztof Krukowski.

Tradycyjnie zapraszam Państwa na relację live z dzisiejszego meczu na stronie http://warmiagrajewo.webuda.com/

09:52, warmia1924
Link Komentarze (1) »
niedziela, 24 października 2010

ZWYCIĘSTWA I PORAŻKI.

Dziś grały nasze zespoły młodzieżowe. Wszystkie mecze odbyły się w Grajewie, na boisku przy klubie HADES.
Zaczęli trampkarze młodsi trenera Józefa Matysiewicza. Ten zespół zagrał kapitalny mecz, pokonując faworyzowanego HETMANA Białystok aż 7:0! Chyba nawet najstarsi grajewscy kibice piłki nożnej nie pamiętają kiedy i czy w ogóle jakakolwiek nasza drużyna młodzieżowa ograła tak wysoko zespół HETMANA, klubu który słynie ze znakomitej pracy z młodzieżą. Nasi młodzi trampkarze zagrali świetnie, dominując na boisku i kompletnie rozbijając zespół z Białegostoku. Bramki zdobyli: Rafał Kalinowski - 3, Bartosz Wiśniewski - 2, Bartłomiej Sielawa i Sebastian Romanowski. Nasza drużyna zagrała w składzie: Sobolewski - Remfeld (50' Ruszczyk), Zarzecki, Szytyblewski, P. Siedlecki - Staniszewski (50' Kropiewnicki), Sielawa, Romanowski, B. Wiśniewski (45' D. Kalinowski) - R. Kalinowski, Kasiak (45' Polakowski).

W drugim meczu trampkarze starsi trenera Piotra Wierzbickiego ulegli HETMANOWI 0:2, Nasz zespół rozpoczął mecz w składzie: Gardocki - M. Wiśniewski, Obrycki, Cybulski, Tynecki, Zaremba, R. Siedlecki, Linkowski, Szczęsny, Koniecko, Jankowski.

Zespół juniorów młodszych trenera Wojciecha Kozikowskiego wygrał z SOKOŁEM Sokółka 3:1. Bramki dla naszego zespołu zdobyli: Paweł Sypytkowski i Damian Lewosz - 2. Skład: Romanowski - Sypytkowski, Koszczuk, Gładkowski (55' Sulewski), Olszyński - Grochowski, Jagłowski (55' Kozikowski), Kolator (41' Dodis), K. Górski - Lekenta (60'  D. Siedlecki), D. Lewosz.

Porażkę poniósł zespół juniorów starszych trenera Mariusza Sobczyka, który przegrał z ŁKS Łomża 0:4.

Za tydzień nasi trampkarze zagrają w Augustowie ze SPARTĄ (będzie to ostatnia kolejka rundy jesiennej) a juniorzy, zarówno młodsi jak i starsi, mają pauzę.

18:08, warmia1924
Link Dodaj komentarz »

MAZUR Ełk – WARMIA Grajewo 4:1 (0:0).

Bramki: 1:0 Bartłomiej Wierzbicki 47', 2:0 Andrzej Arasim 56', 2:1 Mariusz Milczarek 64', 3:1 Bartłomiej Wierzbicki 81', 4:1 Paweł Chwaszczewski 90' + 3'.

MAZUR: 1. Kropiewnicki - 9. Sidorowicz, 2. Boguszewski (82' 16. Chudziński), 11. Guzowski, 18. Komorowski (74' 17. Piwko) - 6. Safayran, 8. Janik, 10. Chwaszczewski, 7. Adasiewicz  (63' 15. Potuszyński) - 3. Wierzbicki, 14. Arasim (85' 5. Konopka)

WARMIA: 1.Czapliński - 16. D. Tuzinowski, 4. Arciszewski, 3. Kowalko, 5. K. Randzio - 9. Strzeliński, 6. Matysiewicz; 14. Mirva, 7. Wójcik (83' Domurat) - 11. Milczarek, 10. Krukowski

Żółte kartki: Kropiewnicki, Sidorowicz, Arasim (MAZUR).
Sędziował: Wojciech Pawilcz (Białystok)
Widzów: 150.

Niemal dokładnie rok temu 25.10.2009 roku w Grajewie WARMIA pokonała MAZURA 4:1. Wczoraj przyszedł czas na rewanż. To był zdecydowanie najgorszy mecz naszej drużyny w tym sezonie. WARMIA była słabsza od MAZURA a niektórzy nasi piłkarze tylko byli na boisku. Żadnym usprawiedliwieniem naszego zespołu jest to, że graliśmy bez kontuzjowanych Keslera i Kozikowskiego.

Choć już na początku meczu w 3 minucie Milczarek oddał strzał na bramkę MAZURA, który obronił Kropiewnicki, to w ciągu dziesięciu następnych minut MAZUR miał aż 3 sytuacje do zdobycia bramki. Najpierw po fatalnym błędzie Tuzinowskiego Wierzbicki wyszedł na pozycję sam na sam z Czaplińskim, lecz nasz bramkarz kapitalnie obronił. Czapliński błysnął też w 12 i 14 minucie kiedy znakomitymi interwencjami obronił strzały Safayrana i Wierzbickiego.
W 15 minucie po akcji Krukowskiego Mariusz Milczarek znalazł się sam na sam z bramkarzem MAZURA. Tak długo zwlekał jednak z oddaniem strzału, przekładał sobie piłkę z jednej nogi na drugą, że w końcu zgubił piłkę. To mogła być kluczowa akcja dla meczu i z całą pewnością tą sytuację trzeba było wykorzystać. Gdyby jednak Mariusz wykorzystywał połowę takich jak ta sytuacji, to byłby już samodzielnym liderem klasyfikacji strzelców. Ma je praktycznie w każdym meczu, jednak bramki strzela tylko z rzutów karnych.
W pierwszej połowie sporo było nerwowej gry z obu stron, mnożyły się niecelne podania. O grze niektórych naszych piłkarzy, zwłaszcza Łukasza Wójcika przez litość lepiej nie wspominać. Z pierwszej połowy warto jeszcze zapamiętać świetny strzał Strzelińskiego z 33 minuty, który minimalnie minął bramkę MAZURA.

Drugą połowę rozpoczęli piłkarze MAZURA od mocnego uderzenia. Po dośrodkowaniu Komorowskiego Bartek Wierzbicki głową zdobył prowadzenie dla MAZURA. Gdzie byli nasi obrońcy, pewnie sami nie wiedzą... 0:1 to jeszcze nie katastrofa. Pięć minut po stracie bramki, po świetnym dośrodkowaniu z rzutu wolnego Maksyma Mirvy znów "błysnął" Mariusz Milczarek, który sobie tylko znanym sposobem nie strzelił gola w sytuacji gdy miał przed sobą pustą bramkę. Nie wykorzystywanie takich sytuacji musi się mścić. W 58 minucie Wierzbicki ograł jak dzieci zagubione we mgle naszych obrońców i wyłożył piłkę Arasimowi, który tylko dostawił nogę, zdobywając drugiego gola dla MAZURA.
WARMIA zaatakowała, głównie za sprawą Mirvy, który grał naprawdę dobry mecz. W 64 minucie jego szarża na bramkę MAZURA została zakończona sfaulowaniem go w polu karnym przez Kropiewnickiego. Rzut karny na bramkę pewnym strzałem zamienił Mariusz Milczarek. Trzy minuty później bardzo dobra akcja Wójcika, lecz jego dobre podanie otrzymuje Milczarek, który z bliska oddaje anemiczny strzał prosto w bramkarza a dobitkę Krukowskiego broni Kropiewnicki. Niewykorzystanie tej sytuacji przy stanie 1:2 było już skandalem. Stało się też oczywiste, że ten mecz przegramy. MAZUR nie kończył ofensywy - w 81 minucie Wierzbicki niczym trampkarza ograł Arciszewskiego i z ostrego kąta zdobył trzecią bramkę dla MAZURA. Mieliśmy jeszcze jedną dobrą sytuację, kiedy w 86 minucie po podaniu Mirvy Paweł Matysiewicz fatalnie strzelił głową ponad bramką. W doliczonym czasie gry ponownie Wierzbicki ograł w szkolny sposób młodego Domurata, dośrodkował a Chwaszczewski strzałem głową ustalił wynik meczu na 4:1 dla gospodarzy.

Kolejny mecz ligowy nasi piłkarze zagrają za tydzień w Korszach z MKS.

09:00, warmia1924
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 17 października 2010

Dziś nasze drużyny młodzieżowe rozegrały kolejną serię spotkań.
Trampkarze grali w Sokółce z SOKOŁEM. Podopieczni Józefa Matysiewicza wygrali 4:0. Baramki dla naszego zespołu zdobyli: Rafał Kalinowski, Przemysław Zarzecki, Sebastian Romanowski i Jonatan Kropiewnicki.
Zespół trampkarzy starszych trenera Piotra Wierzbickiego uległ gospodarzom aż 1:8. Bramkę dla naszej drużyny zdobył Mateusz Wiśniewski.

Drużyna juniorów młodszych trenera Wojciecha Kozikowskiego wygrała w Czarnej Białostockiej ze SKRĄ 2:0. Bramki dla naszych juniorów zdobyli: Mateusz Grochowski i Jakub Gładkowski.

Juniorzy starsi trenera Mariusza Sobczyka w tej kolejce pauzowali.

Za tydzień, w niedzielę 24 października wszystkie zespoły zagrają w Grajewie. Trampkarze podejmą HETMANA Białystok (mecze o 10:00 - młodsi i 11:30 - starsi), juniorzy młodsi SOKOŁA Sokółka (mecz o 13:00) a juniorzy starsi ŁKS Łomża (15:00). Serdecznie zapraszam kibiców na mecze, które odbędą się na boisku przy Klubie HADES.

20:44, warmia1924
Link Dodaj komentarz »
sobota, 16 października 2010

WARMIA Grajewo - MRĄGOWIA Mrągowo 1:0 (1:0)

Bramka: 1:0 Marcin Arciszewski 33'

WARMIA: 1.Czapliński - 16.Tuzinowski D., 4.Arciszewski, 3.Kowalko, 5.K. Randzio (90' 15.Kowalski) - 10.Kozikowski (81' 13.Domurat), 6.Matysiewicz, 14.Mirva, 9.Strzeliński - 11.Milczarek (89' 18.Kozak), 8.Krukowski (57' 7.Wójcik)


MRĄGOWIA: 1.Osmański - 3.Lemecha (80' 14.Sosna), 10.Żakowski, 5.Remisz, 4.Jarząbek - 2.Wiśniewski (28' 8.Biedrzycki), 16.Majak, 18.Sierzputowski (75' 15.Grala) 17.Widuto (60' 6.Pierowicz) - 9.Chiliński, 7.Strzelec

Sędzia: Łukasz Małaszewski (Podlaski ZPN)

Żółte kartki: D.Tuzinowski., Kozikowski, Wójcik, Milczarek, Mirva (WARMIA), Jarząbek, Strzelec, Żakowski (MRAGOWIA)
Czerwona kartka: Jarząbek 90' + 3'
Widzów: 100

MRĄGOWIA Mrągowo to zespół, z którym WARMIA nie wygrała dotąd w lidze po jej reorganizacji. W sezonie 2008/2009 zremisowaliśmy w Mrągowie 2:2 i przegraliśmy w Grajewie 0:1. W poprzednim sezonie w Grajewie padł remis 2:2 a w Mrągowie przegraliśmy 1:2. Dzisiejszy mecz był wyjątkowo ważnym spotkaniem. Różnice punktowe w tabeli są minimalne. Przed tą kolejką WARMIA zajmowała IV pozycję w tabeli mając 3 punkty straty do liderującego HURAGANA. Ale dziesiąta w tabeli ZATOKA Braniewo miała tylko 3 punkty straty do WARMII. Porażka w dzisiejszym meczu mogła sprawić, że nasz zespół straciłby kontakt z czołówką ligi. WARMIA przystąpiła do meczu osłabiona brakiem kontuzjowanego Macieja Keslera, który ma uraz mięśnia dwugłowego.

To nie był mecz, który na długo zostanie w pamięci kibiców. To była walka o punkty z której nasi piłkarze wyszli zwycięsko i tym samym zrehabilitowali się za ubiegłotygodniowe porażki w Łapach i Augustowie. "Złotą" bramkę na wagę zwycięstwa i trzech punktów zdobył w 33 minucie Marcin Arciszewski, który wykończył dośrodkowanie Marcina Strzelińskiego z rzutu wolnego. Bohaterem akcji był Kamil Randzio, który przeprowadził kapitalny rajd lewą stroną boiska, po którym został sfaulowany. Z pierwszej połowy warto było zapamiętać dwie wspaniałe parady Piotra Czaplińskiego po strzałach Chilińskiego. Piotr bronił znakomicie i dostał wielkie, zasłużone brawa od kibiców a także od kolegów z zespołu. Duże brawa za cały mecz należą się także młodemu Pawłowi Matysiewiczowi, który w nocy wrócił z pielgrzymki maturzystów do Częstochowy a w dzisiejszym meczu był jednym z lepszych piłkarzy w naszym zespole.

W drugiej części spotkania optyczną przewagę posiadała WARMIA, lecz obrona MRĄGOWII spisywała się dobrze. Piłkarze z Mrągowa najlepszą okazję mieli tuż po wznowieniu gry, gdy Marcin Arciszewski po dużym zamieszaniu na naszym polu karnym wybił piłkę z linii bramkowej. Akcjom naszego zespołu brakowało wykończenia a strzały Mirvy, Kozikowskiego i Strzelińskiego mijały bramkę Osmańskiego. Wiele pretensji mieli zawodnicy obu zespołów a także grajewscy kibice do sędziego głównego tego meczu. Młody sędzia Łukasz Małaszewski pokazał w meczu aż 8 żółtych i jedną czerwoną kartkę. Kilka z nich było co najmniej dyskusyjnych. Dyskusyjna była też sytuacja w której w polu karnym MRĄGOWII faulowany był Mariusz Milczarek, lecz sędzia nakazał grać dalej... Ogólnie kolejny mecz i kolejny młody sędzia, który udowadnia tak samo jak tydzień temu pan Kostko w Łapach, że z sędziowaniem na Podlasiu jest coraz gorzej. Żal, że z powodu przepisu, który stanowi, że ponad 40-letni sędzia nie może być arbitrem głównym meczu III ligi pan Janusz Brokowski z Zambrowa był dziś na linii, choć do jego umiejętnośći młodemu Małaszewskiemu czy innemu Kostce będzie ciężko kiedykolwiek dorównać.

Kolejny mecz nasi piłkarze zagrają za tydzień w Ełku z MAZUREM. Początek o godz. 15:00.

17:42, warmia1924
Link Dodaj komentarz »
środa, 13 października 2010

Mecz w ramach rozgrywek o Puchar Polski na szczeblu woj. podlaskiego

13.10.2010 godz. 14:00 SPARTA Augustów - WARMIA Grajewo 3:1 (2:0)

1:0 Wilczewski 1', 2:0 Sobolewski 19', 3:0 Wilczewski 48', 3:1 Mirva 82'

WARMIA: Tarnacki - Arciszewski (60' M. Tuzinowski), Domurat, Kowalko, P. Kowalski (46' Strzeliński)- D. Tuzinowski, Mirva, Kozikowski, K. Randzio - Wójcik (65' Kozak), Krukowski

rezerwa: Czapliński - M. Tuzinowski, Kozak, M. Szumowski, Baczewski, Strzeliński

SPARTA: Twarowski - Pietkiewicz, Kłoczko, Zaniewski, Wilczewski - Grzesiukiewicz, Knoch, Kawałko, Kwapień - Ł. Sobolewski, Harasim

rezerwa: Pyrek - Chabasiński, Wiśniewski, Czyżewski, Bienasz, Chmielewski

sędzia: Dariusz Szmajda ( Białystok)

1' Rozpoczynają gospodarze, szybka akcja prawą stroną zakończona silnym strzałem pod poprzeczkę Wilczewskiego. Jest 1:0 dla SPARTY.

8' Kamil Randzio po podaniu Mrvy sam na sam z bramkarzem SPARTY, lecz strzela obok bramki

19' Znów akcja prawą stroną boiska, dośrodkowanie, błąd Arciszewskiego i Sobolewski zdobywa drugą bramkę dla SPARTY. Przegrywamy 0:2.

37' W ciągu jednej minuty bramkarz gospodarzy kapitalnie broni dwa groźne strzały Tuzinowskiego

43' Przewaga WARMII z której niewiele wynika

45' Koniec pierwszej połowy

46' Rozpoczyna WARMIA. Na boisku pojawił się Strzeliński w miejsce Kowalskiego

48' Błąd obrony i Kamil Wlczewski strzela trzeciego gola dla SPARTY

60' Zmiana w WARMII, za Arciszewskiego wchodzi Mateusz Tuzinowski. Ślamazarne ataki grajewian nie przynoszą żadnego skutku.

80' Z boiska wieje nudą

82' Po rzucie rożnym dośrodkowanie na pole karne SPARTY gdzie Maksym Mirva z najbliższej odległości zdobywa bramkę dla WARMII

85' Kozikowski z rzutu wolnego strzela w słupek

86' Strzał Krukowskiego z bliska obrońca SPARTY wybija z linii bramkowej

90' Sędzia dolicza 3 minuty do regulaminowegbo czasu

90' + 3 Koniec meczu, porażka WARMII 1:3.

Jak łatwo wywnioskować z powyższego opisu zdarzeń, pucharowy mecz w Augustowie nie przyniósł chwały naszym piłkarzom. Pod nieobecność Matysiewicza (szkolna pielgrzymka maturzystów), Milczarka (praca), Keslera (kontuzja uda) oraz wcześniej kontuzjowanych Pawła i Tomasza Górskich trener dał szanse zawodnikom rezerwowym jak Domurat i Kowalski. Niestety, spisali się oni słabo.

SPARTA, która ostatnio ma serię zwycięstw w IV lidze zaczęła znakomicie i bramka zdobyta już w 28 sekundzie (!) meczu ustawiła dalszy przebieg gry. Gdy do słabej gry rezerwowych WARMII dodać kilku słabo grających zawodników tzw. "pierwszego składu", z których zwłaszcza Kozikowski przeszedł jakby obok meczu to oczywiste jest, że nawet z IV-ligową drużyną nie da się rady wygrać, grając w kilku... Grę naszych piłkarzy cechowały niedokładność i wiele niezrozumienia w konstruowaniu akcji. Augustowianie nie grali wielkiego futbolu, lecz byli skuteczni, świetnie bronił bramkarz Twarowski i dopisywało im szczęście (strzał Kozikowskiego w słupek). W końcówce piłkarze SPARTY zupełnie opadli z sił i gdyby nasi zawodnicy byli bardziej skuteczni to mogli nawet wygrać to spotkanie w ostatnich 10 minutach. Tegoroczna edycja rozgrywek o Puchar Polski jest już bez nas. Mecz pokazał, że mając tak skromną kadrę piłkarzy grających na III - ligowym poziomie nie stać nas na grę w dodatkowych rozgrywkach. Teraz czas skupić się na lidze. Grając tak jak w Augustowie szybko możemy opuścić czołówkę III ligi.

Miejmy nadzieję, że w najbliższą sobotę 16 października o godz. 15:00 w Grajewie nasi piłkarze solidnie zrehabilitują się za tą wpadkę grając z MRĄGOWIĄ Mrągowo.

13:51, warmia1924
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 11 października 2010

POGOŃ ŁAPY - WARMIA Grajewo 1:0 (1:0)
Bramka: 1:0 Bartosz Ksepka 15'

POGOŃ: 1.Olszewski - 20.Prokop, 15.Grodzki, 5.Faszczewski, 11.Marczuk - 9.Hryniuk (70' 17.Kuc), 4.Sipko, 18.Halicki, 7.Minow - 13.Ksepka (81' 10.Kul), 16.Juzwa (89' 19.Gąsowski)
WARMIA: 1.Czapliński - 20.Kesler (75' 13.Domurat), 17.Arciszewski, 3.Kowalko, 5.K.Randzio (65' Wójcik) - 16. D.Tuzinowski, 6.Matysiewicz, 10.Kozikowski, 9.Strzeliński - 11.Milczarek, 8.Krukowski

Sędzia: Dariusz Kostko (Białystok)

Żółte kartki: Grodzki2x, Minow, Hryniuk 2x (POGOŃ), Kowalko, Kesler, Wójcik 2x (WARMIA)
Czerwone kartki: Grodzki, Hryniuk (POGON), Wójcik (WARMIA)

Widzów: 100

Nie udał się naszym piłkarzom wyjazd do Łap. Po słabej, nieskutecznej grze WARMIA przegrała z POGONIĄ 0:1.
Początek meczu nie zapowiadał takiego wyniku. Nasi piłkarze od pierwszego gwizdka sędziego przejęli inicjatywę. W 2 minucie Marcin Strzeliński groźnie strzelał z 30 metrów, lecz Olszewski od początku meczu pokazywał, że jest najsilniejszym punktem zespołu z Łap. W 6 minucie kolejna bardzo dobra sytuacja dla grajewian - rzut wolny Strzelińskiego, dośrodkowanie i Krzysztof Krukowski strzela głową prosto w Olszewskiego. W 15 minucie miało miejsce wydarzenie kluczowe dla losów meczu. Konrad Kowalko popełnił błąd z lewej strony boiska. Zamiast wybić piłkę choćby w aut wdał się w niepotrzebny drybling zakończony faulem. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego zupełnie niepilnowany Bartosz Ksepka z 5 metrów pokonał Czaplińskiego. To był katastrofalny błąd naszych obrońców, którzy mieli wczoraj bardzo słaby dzień. Po straconej bramce grę naszych piłkarzy cechowała potężna nerwowość. Mogliśmy jednak szybko wyrównać. W 18 minucie Kozikowski strzela z rzutu wolnego, jednak Olszewski z wielkim trudem broni ten strzał.
W 41 minucie po kolejnym faulu, bardzo agresywnie i często wręcz brutalnie grających zawodników z Łap, z boiska został usunięty przez sędziego Dawid Grodzki. Warto tu nadmienić, że sędzia meczu był zdecydowanie najsłabszym uczestnikiem spotkania. Od początku dopuścił do ostrej gry, pozwalał zawodnikom z Łap na przetrzymywanie piłki, co budziło wesołość na trybunach i frustrację naszych piłkarzy. Sam Andrzej Olszewski, od usunięcia z boiska Grodzkiego swoim opóźnianiem we wprowadzaniu piłki do gry z pewnością "ugrał" jakieś 10 minut meczu.. To był skanadal, ale co się dziwić Olszewskiemu, jeśli sędzia pozwolił mu być za to bezkarnym. Młody arbiter wyraźnie bał się doświadczonego bramkarza i grającego trenera POGONI. Próbowali też zaistnieć sędziowie liniowi, z których jeden "błysnął" doniesieniem sędziemu głównemu na dwóch naszych piłkarzy - Maćka Keslera i Konrada Kowalko w efekcie czego piłkarze WARMII otrzymali żółte kartki. W końcówce meczu z ławki rezerwowych po interwencji drugiego liniowego zostałem usunięty również ja sam - nerwy dały znać o sobie a praca sędziów mogła przyprawić o zawał serca... O pracy arbitrów najlepiej świadczy fakt, że szalone pretensje do nich mieli także zwycięzcy tego meczu.
Grając z przewagą jednego zawodnika nasi piłkarze w 45 minucie mieli bodaj najlepszą sytuację do zdobycia bramki i potwornego pecha - po strzale głową najlepszego zawodnika w naszym zespole w przekroju całego meczu Pawła Matysiewicza, piłka odbiła się od poprzeczki i uderzając w linię bramkową wyszła w pole.
W przerwie meczu ostra reprymenda, której udzielił zawodnikom trener Strzeliński miała pomóc wygrać ten mecz. Nasi piłkarze po raz kolejny (mecze z ZATOKĄ i VĘGORIĄ) w tym sezonie pokazali, że grają bardzo źle i nerwowo grając z przewagą zawodnika. Gra naszych piłkarzy przypominała bicie głową w mur. Piłkarze z Łap ograniczali się do kurczowej obrony swojej bramki a mając w niej doświadczonego i bardzo dobrze broniącego Olszewskiego przychodziło im to z powodzeniem. Obroną kierował doświadczony Dariusz Prokop i na dobrą sprawę nasi piłkarze posiadając przygniatającą przewagę przez całą drugą połowę niezbyt często zagrażali bramce POGONI.

Kolejny mecz ligowy nasi piłkarze zagrają w sobotę 16 października a rywalem będzie MRĄGOWIA Mrągowo. Mecz odbędzie się w Grajewie o 15:00.
Natomiast w najbliższą środę o 14:00 w Augustowie WARMIA rozegra mecz w ramach rozgrywek o Puchar Polski na szczeblu woj. podlaskiego z IV - ligową SPARTĄ Augustów.

09:03, warmia1924
Link Dodaj komentarz »
sobota, 09 października 2010

Jutro o godzinie 14:00 w Łapach WARMIA zmierzy się z miejscową POGONIĄ. Do meczu nasza drużyna przystąpi osłabiona brakiem pauzującego za żółte kartki Maksyma Mirvy. Ostatnie spotkanie pomiędzy zespołami WARMII i POGONI miało miejsce 20 marca tego roku w Grajewie, które to POGOŃ niespodziewanie wygrała 1:0. Miejmy nadzieję, że nasi piłkarze jutro zrewanżują się gospodarzom meczu za tą porażkę.

Relacja z meczu od godziny 14:00 na http://warmiagrajewo.webuda.com/

Zapraszamy!

21:33, warmia1924
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2