RSS
niedziela, 14 listopada 2010

W rozegranym dziś ostatnim w rundzie jesiennej spotkaniu drużyny Juniorów Młodszych nasi piłkarze ulegli w Grajewie MOSP JAGIELLONII Białystok 1:7. Bramkę dla naszej drużyny zdobył Patryk Olszański.

21:14, warmia1924
Link Dodaj komentarz »

DĄB Dąbrowa Białostocka - WARMIA Grajewo 0:0

DĄB: 1.Sakowicz - 9.Łabieniec, 2.Łosiewicz, 15.Sołowiej, 8.Sujeta - 14.Sawicki, 7.Lewicki (75' 16.Dzitkowski), 6.Orpik (85' 10.Chwetko), 3.Piesiecki - 13.Doroszczyk, 11.Piotr Bondziul

WARMIA: 1.Czapliński - 20.Kesler, 3.Kowalko, 5.Arciszewski, 4.Makowski - 16.D.Tuzinowski, 6.Matysiewicz, 10.Kozikowski, 9.Strzeliński - 11.Milczarek, 8.Krukowski (58' 7.Wójcik)

Żółte kartki: Piesiecki, Piotr Bondziul (DĄB)

Sędzia: Paweł Swajda (Siemiatycze)

Widzów: 100

W XVII kolejce spotkań III ligi, kończącej rundę jesienną WARMIA zremisowała dziś bezbramkowo w Dąbrowie Białostockiej z sąsiadującym w tabeli DĘBEM.

DĄB, mimo że jest beniaminkiem w III lidze dał się już poznać w tej rundzie jako groźna drużyna, która pod wodzą trenera Mariusza Kulhawika osiągnęła sporo wartościowych wyników. Pamiętamy także mecz w II kolejce, kiedy WARMIA wygrała w Grajewie po ciężkim boju. Niezła dyspozycja niepokonanego od trzech kolejek DĘBU, trwający od kilku spotkań kryzys formy w naszej drużynie, brak „wykartkowanego” w meczu z CONCORDIĄ Maksyma Mirvy – to wszystko razem dawało mało powodów do optymizmu przed dzisiejszym meczem. W naszej drużynie oprócz Mirvy za kartki pauzowali także Kamil Randzio i Łukasz Domurat.

W składzie naszego zespołu pojawił się ponownie Kamil Makowski, który w trybie awaryjnym został ściągnięty ze studiów w Warszawie i który jak się okazało zagrał bardzo dobry mecz w naszej defensywie.

Od początku spotkania ostro zaatakowali gospodarze. W ciągu pierwszych 10 minut stworzyli sobie dwie dobre sytuacje do zdobycia bramek. Najpierw groźny strzał Lewickiego obronił Czapliński a chwilę później znajdującemu się w doskonałej sytuacji Orpikowi w ostatniej chwili wyłuskał piłkę Maciej Kesler. Optyczną przewagę posiadał DĄB, lecz po sytuacjach z pierwszych minut (które gwoli prawdy były bardziej konsekwencją błędów naszych obrońców, niż zagrań gospodarzy) nic z tej przewagi nie wynikało. WARMIA broniła się mądrze i potrafiła wyprowadzać groźne ataki, z których zwłaszcza należy podkreślić świetny rajd Tuzinowskiego, zakończony minimalnie niecelnym strzałem. Generalnie jednak nasi piłkarze grali słabiej od gospodarzy, popełniali więcej błędów. Fatalnie w środku pomocy grał zastępujący na tej pozycji Mirvę Kozikowski, ale on już nas przyzwyczaił do swojej gry w „chodzonego”… Pierwsza remisowa połowa z całą pewnością była ze wskazaniem na gospodarzy.

Na drugą część meczu nasz zespół wyszedł wyraźnie odmieniony i od razu gra wyglądała zupełnie inaczej. To WARMIA prowadziła grę, lecz sytuacji bramkowych w tym meczu było niewiele. Najlepszą miał w 76 minucie Marcin Strzeliński, który znalazł się sam na sam z bramkarzem DĘBU, lecz zamiast „podciąć” piłkę nad nim strzelił prosto w golkipera gospodarzy. Do końca, pomimo przewagi naszych zawodników nikomu nie udało się strzelić bramki, co potwierdziło, że skuteczność naszego zespołu w tej rundzie była katastrofalna. W ogólnej ocenie wynik meczu należy uznać za sprawiedliwy – pierwsza połowa była dla DĘBU a druga dla WARMII.

Warto podkreślić bardzo dobre sędziowanie trójki sędziowskiej: Pawła Swajdy jako głównego oraz Pawła Anikieja i Tomasza Wojno. Po ostatnich fatalnych występach podlaskich sędziów, dzisiejsza trójka pokazała, że jednak są rodzynki w tym zakalcu…

Obecny na meczu prezes Podlaskiego ZPN Witold Dawidowski podkreślił wysoki, trzecioligowy poziom spotkania, które pomimo braku goli oraz stosunkowo niewielu sytuacji bramkowych mogło podobać się kibicom dzięki dużej woli walki z obu stron.

W końcowej tabeli rundy jesiennej (z rozegranymi awansem dwoma kolejkami z rundy rewanżowej) WARMIA zajmuje VI miejsce w tabeli. http://www.90minut.pl/liga/0/liga5035.html

Od jutra naszych piłkarzy czeka dwumiesięczna przerwa. Zespół wznowi treningi 12 stycznia. O planach przygotowań oraz innych wiadomościach z Klubu będę informował Państwa na bieżąco na tej stronie.

21:06, warmia1924
Link Dodaj komentarz »
piątek, 12 listopada 2010

Takiego steku wyzwisk i krytyki jak po wczorajszym meczu już dawno w Grajewie nie słyszał żaden sędzia. Każdy kolejny mecz sędziowany przez podlaskich arbitrów jest pokazem ich żałosnych umiejętności oraz zerowego przygotowania. Ten problem podkreślają wszyscy działacze, trenerzy i zawodnicy naszej III ligi. Różnica pomiędzy sędziami z warmińsko – mazurskiego O.Z.P.N. a podlaskiego jest jak pomiędzy koniem a koniakiem. Podobnie brzmi a to jednak całkiem coś innego. Nasz Klub będzie w postaci wszystkich dostępnych środków dążył do przykładnego ukarania takich pseudo-sędziów jak pan Frąckiel, którzy swoimi działaniami na boisku wypaczają sens sportowej rywalizacji. Krążące zewsząd plotki o rzekomym obstawianiu wyników meczów III ligi przez niektórych podlaskich sędziów w zakładach bukmacherskich tylko podsycają atmosferę wśród kibiców i zawodników. Nie może być tak, że zupełnie nieprzygotowany do sędziowania osobnik robi to słabo i za mecz w III lidze kasuje średnio 350 złotych „na rękę”… Klubom pieniądze przychodzą zbyt trudno, by marnotrawić je na wynagrodzenia dla nieudaczników. Szereg aresztowań związanych ze środowiskiem sędziowskim oraz tacy panowie jak Frąckiel, czy inni których mieliśmy nieprzyjemność oglądać w akcji z gwizdkiem w rundzie jesiennej są doskonałym dowodem na to, że to właśnie środowisko sędziowskie jest głównym złem polskiej piłki nożnej. Żadne to odkrycie, ale po wczorajszym meczu szczególnie wyraźne.

WARMIA przegrała kolejny mecz. Ktoś może powiedzieć, że gdyby nasi piłkarze strzelili 5 bramek po strzałach z dystansu to sędzia nie byłby w stanie przeszkodzić im wygrać. Tyle, że nie mamy piłkarzy tego formatu i dla nich niewiele trzeba zrobić, żeby przeszkodzić w grze. Wystarczy źle gwizdać, nieumiejętnie czytać grę, przeszkadzać w niej i karać kartkami. W meczu z PROMIENIEM sędzia Sobolewski ukarał Marcina Arciszewskiego żółtą i czerwoną kartką za faul, którego nie było. Zawodnik z Moniek przewrócił się o nogę naszego obrońcy. Konsekwencja? WARMIA dalej grała w 10-tkę a po urojonym faulu PROMIEŃ zdobył gola z rzutu wolnego. Zamiast wygrać zremisowaliśmy.  Arciszewski nie mógł grać w kolejnym meczu z CONCORDIĄ. Nikt nie jest w stanie zagwarantować, że nie miałoby to wpływu na wynik wczorajszego meczu. I to jest właśnie podlaskie sędziowanie. Wypaczanie wyników rywalizacji, wprowadzanie nerwowości na boisku, trybunach, ławce rezerwowych. Za pieniądze… Koszt sędziów i obserwatora, który w III lidze ponosi gospodarz meczu to około 1300 złotych. To nie jest mało za coś, co tak często jest zwyczajnym partactwem.

23:56, warmia1924
Link Komentarze (1) »

Juniorzy starsi pod wodzą trenera Mariusza Sobczyka przegrali w środę w Dąbrowie Białostockiej z DĘBEM 0:3 (0:0). To był ostatni mecz tej drużyny w rundzie jesiennej. Nasi piłkarze zagrali w składzie: Przekopowski - Marcińczyk, Chełmiński, Zolnik, Szumowski - Załęski, Kadyszewski, M. Tuzinowski, Miksza - Kozak, Baczewski

W czwartek juniorzy młodsi trenera Wojciecha Kozikowskiego sprawili miłą niespodziankę pokonując na wyjeździe WIGRY Suwałki 2:1. Bramki zdobyli Paweł Sypytkowski i Krystian Górski. Pasjonująco zapowiada się niedzielny mecz tej drużyny z prowadzącą w tabeli MOSP JAGIELLONIA Białystok o godz. 12:00 na boisku przy klubie HADES. Nasi juniorzy mają duże szanse na awans do grupy mistrzowskiej w tej kategorii rozgrywek młodzieżowych.

23:51, warmia1924
Link Dodaj komentarz »

WARMIA Grajewo - CONCORDIA Elbląg 0:2 (0:1)

0:1 Kamil Graczyk 19', 0:2 Mateusz Bogdanowicz 70’

WARMIA: 1.Czapliński - 20.Kesler (88' 18.Kadyszewski), 3.Kowalko, 13.Domurat, 5.K. Randzio - 16.D.Tuzinowski, 6.Matysiewicz, 14.Mirva, 9.Strzeliński - 11.Milczarek, 10.Kozikowski (79' 8.Krukowski)

CONCORDIA: 12.Dratwa - 8.Ciesielski, 3.Lepczak, 11.Bogdanowicz, 17.Sorkowicz - 4.Florek, 20.Sambor, 10.Graczyk, 14.Andrychowski (61' 21'Zielonka) - 18.Gryka (81' 15.Sorkowicz), 16.Szmydt (67' 7.Drewel)

Sędzia: Marek Frąckiel (Białystok)

Żółte kartki: K. Randzio, Mirva 2x (WARMIA)

Czerwone kartki: Domurat, Mirva (WARMIA)

Widzów: 100

W rozegranym wczoraj meczu XVI kolejki rozgrywek III ligi WARMIA przegrała z CONCORDIĄ Elbląg 0:2. CONCORDIA jest jedną z tych drużyn, które mają swoisty patent na WARMIĘ. Obecny sezon jest trzecim z rzędu w którym nie potrafiliśmy odnieść zwycięstwa z tym zespołem. Bilans spotkań jest fatalny dla WARMII:

- sezon 2008/2009: w Grajewie 2:4 i 1:1 w Elblągu

- sezon 2009/2010: w Elblągu 0:2 i 2:2 w Grajewie

- sezon 2010/2011: w Elblągu 0:4 i 0:2 w Grajewie.

Do meczu WARMIA przystąpiła osłabiona brakiem pauzującego za kartki Marcina Arciszewskiego. Zagrali już Maciej Kesler i Rafał Kozikowski, którzy z powodu kontuzji nie wystąpili w poprzednim meczu z PROMIENIEM Mońki. Od początku spotkania było jednak widać, że CONCORDIA jest groźnym zespołem i będzie trudno o zwycięstwo. Już w 7 minucie Czapliński znakomicie obronił strzał Gryki. Nasi piłkarze „odgryźli” się ładną akcją w 14 minucie, po której strzelał Kozikowski a jego strzał obronił bramkarz CONCORDII. W 19 minucie goście przeprowadzili rajd swoją prawą stroną, Łukasz Andrychowski ograł Kamila Randzio, dośrodkował a najlepszy zawodnik gości Kamil Graczyk pokonał Czaplińskiego. Po utracie bramki w naszej drużynie zapanował chaos. W 31 minucie Szmydt w sytuacji sam na sam z Czaplińskim przelobował naszego bramkarza, lecz piłkę  z linii bramkowej wybił Łukasz Domurat. Tuż przed zakończeniem pierwszej połowy główny „bohater” tego spotkania, którym okazał się być pan Frąckiel, ukarał czerwoną kartką Łukasza Domurata, gdyż uznał, że zawodnik CONCORDII, którego nasz obrońca trzymał za koszulkę był na czystej pozycji. Ta „czysta pozycja” była ponad 20 metrów od bramki WARMII w sytuacji, gdy obok Domurata byli dwaj inni nasi obrońcy… Decyzja sędziego na boisku jest niepodważalna i WARMIA od tej pory grała w 10 – tkę. Szereg innych decyzji tej przypadkowej osoby z gwizdkiem wzbudzała coraz większą nerwowość zarówno na boisku jak i na trybunach. Jednak ów osobnik „najlepsze” zostawił na drugą połowę.

WARMIA rozpoczęła ją z animuszem. Pierwszy kwadrans drugiej części meczu to niezła gra ze strony grajewskich piłkarzy. W 50 minucie Maksym Mirva zdobył bramkę, którą początkowo uznał sędzia główny, lecz po interwencji liniowego zmienił swoją decyzję i ukarał zawodnika WARMII za zagranie ręką, które zauważył liniowy. Protesty naszych piłkarzy nie zdały się na nic. Zastanawiające jest to, że piłkarze z Elbląga byli równie zaskoczeni nie uznaniem gola co grajewianie. W efekcie obok kary dla Mirvy ukarany zostałem również ja sam za kilka męskich słów w stosunku do liniowego i głównego sędziego meczu – sędzia usunął mnie z ławki rezerwowych na trybuny. Mimo nieco lepszej gry niż w pierwszej połowie nasi piłkarze kolejny już raz potwierdzili, że brakuje im skuteczności. Siła ataku WARMII równa się zero… CONCORDIA w 70 minucie podwyższyła wynik meczu na 2:0 po rzucie rożnym i strzale Bogdanowicza. Ostatnim wydarzeniem na boisku w tym meczu była czerwona kartka dla Mirvy w konsekwencji drugiej żółtej za faul, który widział tylko sędzia Frąckiel. Tego było już za wiele dla kibiców, którzy po końcowym gwizdku ruszyli w stronę szatni sędziowskiej. Na szczęście nie doszło do linczu sędziów, zapobiegła temu ochrona i policja.

Kolejny, ostatni mecz w tym sezonie WARMIA zagra w niedzielę 14 listopada w Dąbrowie Białostockiej z tamtejszym DĘBEM. Początek o godzinie 12:00.

 

 

22:27, warmia1924
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 07 listopada 2010

W sobotę, mimo fatalnej pogody, w nieustannie padającym deszczu nasi juniorzy rozegrali kolejną serię spotkań. Juniorzy młodsi pod wodzą trenera Wojciecha Kozikowskiego wysoko pokonali SPARTĘ Augustów 5:0. Bramki dla naszego zespołu zdobyli: Kacper Jagłowski, Paweł Sypytkowski, Krystian Górski, Mateusz Grochowski i Damian Lewosz.

W drugim meczu prowadzeni przez Józefa Matysiewicza (który zastępował w tym spotkaniu Mariusza Sobczyka) juniorzy starsi grali z jednym z faworytów rozgrywek juniorskich HETMANEM Białystok. Nasi juniorzy przegrali 1:6 a honorową bramkę zdobył Kamil Kozak.

22:25, warmia1924
Link Komentarze (1) »

WARMIA Grajewo - PROMIEŃ Mońki 2:2 (1:1)

1:0 Daniel Tuzinowski 6', 1:1 Leszek Zawadzki 41', 1:2 Karol Kosiński 48', 2:2 Konrad Kowalko 90' (+6')

WARMIA: 1.Czapliński - 4.Arciszewski, 13.Domurat, 3.Kowalko, 5.K. Randzio (65' 7.Wójcik) - 16.D. Tuzinowski, 14.Mirva, 6.Matysiewicz, 9.Strzeliński - 10.Kozikowski, 11.Milczarek

PROMIEŃ: 1.Jabłoński - 2.Lorenc, 8.Zawadzki, 4.Młodzianowski, 18.Rybołowicz (90' 15.Ł. Studniarek) - 17.Stankiewicz, 16.Kosiński, 6.Godlewski (56' 14.Kossyk), 9.M. Grygo (46' 5.Andrzejewski) - 7.Kulikowski, 10.Kiszło (90' 11.M. Studniarek)

Sędzia: Andrzej Sobolewski (Augustów)

Żółte kartki: Arciszewski 2x (WARMIA) Zawadzki 2x, Rybołowicz, Kiszło, Kosiński  (PROMIEŃ)

Czerwone kartki: Arciszewski (WARMIA) Zawadzki (PROMIEN)

Widzów: 100

To miał być mecz przełamujący czarną serię porażek z drużynami z końca tabeli. Nasi piłkarze rozpoczęli z dużym animuszem. Już w 3 minucie po rzucie rożnym powstało spore zamieszanie pod bramką PROMIENIA. Trzy minuty później ładna akcja naszego zespołu, w której błysnęli Milczarek i Strzeliński została wykończona przez Daniela Tuzinowskiego, który zdobył prowadzenie dla WARMII. Szybko zdobyty gol pozwalał uwierzyć, że ten mecz nasi piłkarze w końcu wygrają. Grajewianie przeprowadzali kolejne akcje - w 30 minucie po rajdzie i dośrodkowaniu Konrada Kowalko strzelał Milczarek, w 32 minucie po faulu na Kozikowskim z 18 metrów wysoko nad bramką posłał piłkę Strzeliński. Tradycyjnie już w naszym zespole brakowało wykończenia stwarzanych akcji podbramkowych.
W 40 minucie miał miejsce kluczowy moment meczu. Marcin Arciszewski sfaulował zawodnika gości i otrzymał swoją drugą żółtą kartkę w tym meczu, po której sędzia pokazał mu kartkę czerwoną i nakazał opuścić boisko. Nieodpowiedzialne faule tak skutkują. Na domiar złego grający trener zespołu z Moniek - Leszek Zawadzki kapitalnym uderzeniem z rzutu wolnego pokonał Czaplińskiego. Było 1:1 i WARMIA miała w perspektywie grę w 10-kę przez całą drugą połowę. Mimo gry w osłabieniu nasi piłkarze stworzyli sobie w pierwszej części gry świetną okazję do zdobycia bramki w 44 minucie, lecz po uderzeniu Strzelińskiego piłka minimalnie ominęła słupek bramki gości.

Druga połowa rozpoczęła się od zdecydowanych ataków PROMIENIA. W 48 minucie Czapliński kapitalnie obronił strzał Kosińskiego, lecz jeszcze w tej samej minucie musiał skapitulować po ponownym uderzeniu zawodnika z Moniek. PROMIEŃ objął prowadzenie 2:1. W 56 minucie siły obu zespołów zostały wyrównane. Leszek Zawadzki otrzymał drugą żółtą kartkę i musiał opuścić boisko. Wydawało się, że naszych piłkarzy stać będzie na zdobycie bramek i zwycięstwo nad PROMIENIEM, grającym bez swojego trenera i filara defensywy. Niestety. WARMIA grała źle, niedokładnie, wolno i chaotycznie. Piłkarze z Moniek byli szybsi, bardziej agresywni i to oni częściej stwarzali sobie okazje do zdobycia bramek. W doliczonym czasie gry seria rzutów rożnych została zakończona zdobyciem wyrównującej bramki przez Konrada Kowalko. Takim sposobem WARMIA osiągnęła remis w meczu, który miał zakończyć się zwycięstwem naszego zespołu. Na dodatek remis ten został osiągnięty w żenującym stylu. Zdobycie 1 punktu, uratowanego w 96 minucie w trzech meczach z zespołami z dołu tabeli wystawia naszej drużynie fatalne świadectwo. Roztrwoniliśmy dorobek udanych meczów z początku sezonu. Kończymy rundę jesienną na V miejscu w tabeli, lecz XI zespół ma do WARMII zaledwie 3 punkty. Tabela w naszej grupie III ligi jest bardzo płaska. WARMIA ma 3 punkty straty do zajmującej III pozycję w tabeli CONCORDII Elbląg. To właśnie drużyna z Elbląga będzie kolejnym rywalem WARMII w I kolejce rundy wiosennej, która zostanie rozegrana w.... najbliższy czwartek 11 listopada, w Święto Niepodległości. Mecz WARMIA - CONCORDIA rozpocznie się o godz. 13:00 na Stadionie Miejskim im. Witolda Terleckiego w Grajewie. Serdecznie zapraszamy.

21:07, warmia1924
Link Dodaj komentarz »
piątek, 05 listopada 2010

W najbliższą niedzielę o godzinie 13:00 w Grajewie WARMIA podejmie zespół PROMIENIA Mońki. Nasi piłkarze po dwóch porażkach z drużynami z końca tabeli tym razem zagrają z drużyną, która po XIV kolejkach spotkań zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli. PROMIEŃ nie jest drużyną, która "leży" WARMII. W ubiegłym sezonie zanotowaliśmy w meczach z tym zespołem dwa remisy - w Mońkach jesienią było 1:1 a wiosną w Grajewie 0:0.

W naszym zespole najprawdopodobniej do gry powrócą już kontuzjowani ostatnio Maciej Kesler i Rafał Kozikowski.

Relacja live tradycyjnie na http://warmiagrajewo.webuda.com/

Serdecznie zapraszam na mecz.

10:55, warmia1924
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 31 października 2010

W kapitalnym stylu zakończyły rundę jesienną oba zespoły naszych trampkarzy. W ostatniej serii spotkań zmierzyły się w Augustowie ze SPARTĄ. Nasze zespoły poprowadził Józef Matysiewicz (szkoleniowiec zespołu trampkarzy młodszych), pod nieobecność opiekuna trampkarzy starszych Piotra Wierzbickiego.

Trampkarze młodsi pokonali SPARTĘ 6:0. Bramki zdobyli: Sebastaian Romanowski - 4, Rafał Kalinowski i Dawid Klonowski.

Trampkarze starsi również znokautowali SPARTĘ aż 7:0. Bramki dla naszego zespołu zdobyli: Mateusz Wiśniewski - 3, Łukasz Koniecko, Kacper Jagłowski, Łukasz Obrycki i Rafał Siedlecki.

Pozostałe zespoły w tej kolejce pauzowały. W następną sobotę w Grajewie na boisku przy klubie HADES nasi juniorzy starsi zagrają z HETMANEM Białystok (godz. 11:00) a juniorzy młodsi ze SPARTĄ Augustów (godz. 13:00).

16:53, warmia1924
Link Dodaj komentarz »

MKS Korsze - WARMIA Grajewo 2:1 (1:0)

Bramki: 1:0 Piotr Kozłowski 6', 1:1 Daniel Tuzinowski 46', 2:1 Piotr Kozłowski 66'

MKS: 1.Krupiczojć - 10.Piwiszkis, 4.Suchodolski, 3.Branicki, 7.Solecki (75' 16.D. Sawicki) - 13.Sawicki (78' 17.Jakubczak), 19.Roksela (89' 6.Bednarczyk), 5.Fedczak, 18.Romanowski (62' 9.Mikołajczyk) - 11.Sawicki, 8.Kozłowski

WARMIA: 1.Czapliński - 16.D. Tuzinowski (58' 19.P. Górski (85' 8.Kozak)), 4.Arciszewski, 3.Kowalko, 5.K. Randzio - 13.Domurat, 14.Mirva, 6.Matysiewicz, 9.Strzeliński - 11.Milczarek, 10.Krukowski (68' 7.Wójcik)

Sędzia: Marek Łukiewski (Olsztyn)
Żółte kartki: Kozłowski, Piwszkis (MKS) Krukowski, Mirva, Arciszewski, Randzio (WARMIA)
Widzów: 100

Po meczu z MAZUREM wydawało się, że WARMIA już gorzej zagrać nie będzie w stanie. Niemożliwe stało się faktem. Po fatalnym występie nasza drużyna przegrała w Korszach z MKS 1:2. Ta porażka to najniższy wymiar kary dla grajewskich zawodników za słabą, niedokładną grę.

Mecz, który odbył się na bardziej odpowiadającym rozgrywkom A-klasy boisku, od początku świetnie ułożył się dla gospodarzy, którzy zaatakowali z animuszem, opromienieni ubiegłotygodniowym zwycięstwem nad CZARNYMI Olecko. Już w 6 minucie meczu po złym wybiciu piłki przez Kamila Randzio Piotr Kozłowski przepięknym strzałem pokonał Czaplińskiego, który nie miał szans obrony. Do 37 minuty nasi piłkarze praktycznie nie zagrozili bramce MKS. Chaotyczne akcje, spóźnione zagrania zawodników z Grajewa odbierały nadzieję na sukces w tym meczu. Gospodarze widząc nieporadną grę WARMII groźnie atakowali, jednak dobrze spisywał się w naszej bramce Piotr Czapliński. Pierwsza połowa tego meczu była żałosna w naszym wykonaniu. Mimo to groźna akcja w 37 minucie powinna przynieść wyrównanie. Po świetnym podaniu Maksyma Mirvy Kamil Randzio znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem gospodarzy, lecz jego strzał trafił w poprzeczkę bramki MKS. Do poziomu wspomnianej A-klasy dostroili się miejscowi kibice (?), którzy od początku meczu w wulgarny, rynsztokowy sposób ubliżali naszym piłkarzom a szczytem chamstwa było rzucanie kamieniami w sędziego liniowego i naszych zawodników w związku z czym sędzia na kilka minut przerwał spotkanie.

Ostra reprymenda, jakiej w przerwie naszym zawodnikom udzielił trener Strzeliński dała efekt natychmiastowy. Początek drugiej połowy był wymarzony dla naszego zespołu - w 40 sekundzie po rozpoczęciu gry Daniel Tuzinowski, po dośrodkowaniu Milczarka strzelił bramkę na 1:1. Do 60 minuty WARMIA przeważała i stwarzała sobie sytuacje do zdobycia goli. Z biegiem czasu nasi piłkarze jednak dostrajali się do formy prezentowanej w pierwszej połowie. Gospodarze wykorzystali to w 66 minucie. Po fatalnym błędzie Konrada Kowalko ponownie Kozłowski zdobył bramkę dla MKS Korsze, jak się okazało na wagę trzech punktów. WARMIA próbowała zmienić niekorzystny rezultat, lecz przy tak chaotycznej grze i fatalnej formie kilku zawodników okazało się to niemożliwe. Walczył na całym boisku Mirva, świetnie bronił Czapliński, którego interwencje w końcówce meczu uchroniły nasz zespół przed wyższą porażką. Jednak to było stanowczo za mało na ambitnie i twardo walczących gospodarzy. Mecze w naszej lidze wygrywa się przede wszystkim walką i zaangażowaniem. Tego nam zabrakło wczoraj i dlatego przegraliśmy z ostatnią drużyną w tabeli. Bez wątpienia zespół jest w kryzysie formy, do tego doszły kontuzje Keslera i Kozikowskiego. Przed drużyną tydzien na mobilizację przed meczem z PROMIENIEM Mońki w którym trzeba będzie zmazać plamę dwóch ostatnich gier ligowych oraz porażki w Augustowie w Pucharze Polski. Na częściowe usprawiedliwienie naszych piłkarzy na pewno działa fakt, że posiadamy tak młodą drużynę. W Korszach w pierwszym składzie wyszło dwóch 17-latków (Krukowski, Domurat) oraz jeden 18-latek (Matysiewicz). Niemniej doznaliśmy kompromitującej porażki i zawiedliśmy naszych sympatyków. Pocieszające jest to, że mimo porażki WARMIA nadal zajmuje V-te miejsce w tabeli III ligi.

12:53, warmia1924
Link Komentarze (1) »