RSS
sobota, 02 października 2010

WARMIA Grajewo - MOTOR Lubawa 2:1 (0:1)

0:1 Kamil Ludwiczak 40', 1:1 Marcin Arciszewski 54', 2:1 Maciej Kesler 73'

WARMIA: 1.Czapliński - 20.Kesler, 17.Arciszewski, 3.Kowalko, 5.K.Randzio - 16.D.Tuzinowski D (90' 18.Kadyszewski), 6.Matysiewicz, 14.Mirva, 9.Strzeliński - 11.Milczarek (89' 10.Kozak), 7.Wójcik (46' 8.Krukowski)

MOTOR: 1.Kamiński - 13.Ksiuk, 17.Lipowski, 4.Kołakowski, 7.Czerwiński - 8.Ludwiczak, 10.Zglenicki (86' 14.Junkier), 21.Klein, 18.Jabłonowski - 11.Mederski, 19.Kolibowski (61. 20.Goniszewski)

Sędzia: Marek Frąckiel (Białystok)

Żółte kartki: K.Randzio, Mirva (WARMIA), Lipowski (2X), Klein (MOTOR)

Czerwona kartka: Lipowski (konsekwencja drugiej żółtej kartki)

Widzów: 100


To był ważny mecz dla obu drużyn, które przed meczem miały taką samą ilość punktów. Nasi piłkarze wygrali i kolejny raz pokazali charakter oraz walkę do końca. Spotkanie rozpoczęło się od ataków MOTORU, które zaowocowały rzutami rożnymi. Nasi piłkarze grali nieco chaotycznie, szybko tracili piłkę i nie byli w stanie poradzić sobie z agresywnie grającymi zawodnikami z Lubawy. WARMIA stwarzała sobie sytuacje - w 13 minucie groźnie  strzelał  Marcin Strzeliński, w 27 minucie Kamil Randzio. Najlepsze okazje do zdobycia bramek zmarnował Mariusz Milczarek, który potrafił znaleźć się na dobrych pozycjach, lecz wyraźnie nie miał swojego dobrego dnia i szwankowała mu skuteczność. Niemal chwilę po zmarnowanej przez Milczarka sytuacji w 40 minucie meczu rzut rożny dla gości, po którym piłkę "wypluł" przed siebie Czapliński a nadbiegający Kamil Ludwiczak strzelił bramkę. Do przerwy prowadzili goście 1:0.

Na drugą część spotkania nasi piłkarze wyszli z mocnym postanowieniem odrobienia strat. W 54 minucie po dobrym dośrodkowaniu Mirvy z rzutu rożnego strzałem głową bramkę zdobył Marcin Arciszewski. Po tej bramce zawodnicy WARMII tradycyjną "kołyską" uczcili przyjście na świat w ubiegłą środę Kamila Strzelińskiego, syna naszego grającego trenera. Od zdobycia wyrównania nasi zawodnicy zaczęli mocno przeważać w tym meczu. W 61 minucie po jednej z najładniejszych akcji tego meczu pomiędzy Marcinem Strzelińskim i Kamilem Randzio, piłka trafiła do Maksyma Mirvy, którego strzał po rykoszecie trafił w słupek bramki MOTORU. W 68 minucie ofensywnie i widowiskowo grający na prawej stronie boiska Maciej Kesler przeprowadził rajd po którym groźnie strzelał, niestety niecelnie. 5 minut później 17 - letni Krzysztof Krukowski popisowo ograł obrońców MOTORU, wycofał piłkę do Keslera a ten pięknym strzałem zdobył drugiego gola dla WARMII. Do końca meczu co kilka minut WARMIA przeprowadzała groźne akcje - w 78 minucie Mirva po akcji Milczarka strzelił głową nad bramką gości a w 81 minucie Marcin Arciszewski wychodząc na czystą pozycję był faulowany przed polem karnym gości, lecz sędzia nie zauważył przewinienia obrońcy MOTORU. 2 minuty przed tą akcją drugą żółtą kartką został ukarany kapitan MOTORU Mariusz Lipowski i opuścił boisko po pokazaniu mu przez sędziego czerwonej kartki. Do końca meczu nasi piłkarze kontrolowali grę i w rezultacie odnieśli zasłużone, choć ciężko wywalczone zwycięstwo.

Po tym meczu WARMIA awansowała na pozycję lidera rozgrywek III ligi. Nasza drużyna prowadzi z 18 zdobytymi punktami. Taką samą ilość punktów mają CZARNI Olecko i HURAGAN Morąg, lecz to nasza drużyna ma lepszy bilans spotkań pomiędzy trzema zespołami o tej samej ilości punktów. Na pozycji lidera będziemy przynajmniej do jutra, mogą z niej nas zepchnąć OLIMPIA Zambrów, która ma 17 punktów i gra w Dąbrowie Białostockiej z DĘBEM oraz  CONCORDIA Elbląg (17 punktów) lub VĘGORIA Węgorzewo (16 punktów), które spotkają się w bezpośrednim meczu w Elblągu.

Kolejne spotkanie WARMIA zagra w następną niedzielę w Łapach z tamtejszą POGONIĄ.

21:05, warmia1924
Link Dodaj komentarz »

W sobotę o godzinie 15:00 na Stadionie Miejskim im. Witolda Terleckiego w Grajewie WARMIA podejmie VII drużynę ubiegłego sezonu MOTOR Lubawa. Nasi przeciwnicy po IX kolejkach bieżącego sezonu zajmują VII miejsce w tabeli, mając 15 punktów a więc dokładnie tyle samo co piąta w tabeli WARMIA. Bilans ostatnich spotkań z MOTOREM jest korzystny dla naszego zespołu. W ubiegłym sezonie w rundzie jesiennej WARMIA wygrała w Grajewie 3:1 (bramki: Arciszewski, Mirva, Milczarek - Żurawel) oraz zremisowała w ostatniej kolejce rundy wiosennej 1:1 w Lubawie (bramki: Milczarek - Wobolewicz).

W kadrze naszego zespołu na ten mecz zabraknie Rafała Kozikowskiego, który musi pauzować za czwartą żółtą kartkę otrzymaną w meczu w Działdowie. Ponadto w ubiegły wtorek do Warszawy wyjechał Kamil Makowski, który podejmuje studia na S.G.G.W. Wciąż kontuzjowani są Paweł i Tomasz Górscy, których w rundzie jesiennej zapewne nie zobaczymy juz na boisku. Pomimo tych osłabień nasi piłkarze zapowiadają walkę o 3 punkty, które pozwoliłyby naszej drużynie na osiągnięcie ścisłej czołówki tabeli III ligi.

Serdecznie zapraszam na mecz.

Relacja live już tradycyjnie na http://warmiagrajewo.webuda.com/.

00:01, warmia1924
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 26 września 2010

Dziś w Grajewie na boisku przy klubie Hades grały drużyny młodzieżowe naszego Klubu. Oto ich wyniki:

TRAMPKARZE MŁODSI (ur. 1998 r. i młodsi, trener Józef Matysiewicz) wygrali ze SKRĄ Czarna Białostocka 8:1. Bramki zdobyli:  Rafał Kalinowski (3), Dawid Klonowski (2), Albert Staniszewski, Bartłomiej Sielawa, Jakub Kasiak

TRAMPKARZE STARSI (ur. 1996 r. i młodsi, trener Piotr Wierzbicki) wygrali ze SKRĄ Czarna Białostocka 4:1. Bramki zdobyli: Adam Linkowski (2), Mateusz Wiśniewski (2).

JUNIORZY MŁODSI (ur.1994 r. i młodsi, trener Wojciech Kozikowski) przegrali z OSiR WIGRY Suwałki 0:4.

JUNIORZY STARSI (ur. 1992 r. i młodsi, trener Mariusz Sobczyk) wygrali ze SPARTĄ Augustów 3:1. Bramki zdobyli: Marcin Baczewski, Kamil Kozak i Mateusz Tuzinowski (z rzutu karnego).

Najmłodsza drużyna żaków (ur. 2000 r. i młodsi, trener Daniel Tuzinowski), grająca w systemie turniejowym, brała udział w turnieju w Mońkach, w którym osiągnęła następujące wyniki:
- OLIMPIA Zambrów 0:5,
- FRESKOVITA Wysokie Mazowieckie 0:0,
- SPARTA Szepietowo 0:1,
- PODLASIAK Knyszyn 3:0. Bramki zdobyli: Jonatan Kropiewnicki, Mateusz Ruszczyk i gol samobójczy.

Za tydzień wszystkie nasze zespoły młodzieżowe grają mecze wyjazdowe. Trampkarze wyjeżdżają do Suwałk na mecze z OSiR WIGRY. Juniorzy młodsi zagrają w Białymstoku z MOSP JAGIELLONIĄ a juniorzy starsi w Suchowoli z EUROCENTREM.

19:09, warmia1924
Link Komentarze (1) »
sobota, 25 września 2010

START Działdowo - WARMIA Grajewo 1:0 (0:0)

1:0 Marcin Ogrodowczyk 62'

START: 12.Madej - 3.Pieckowski (78' 14.Leszczyński), 18.Chądzyński, 16.Chrzanowski, 13.Dąbkowski - 8.Łukaszewski, 4.Kostewicz, 7.Tomczak (90' 2.Wróblewski), 11.Ogrodowczyk (74' 10.Janicki) - 15.Pełkowski, 6.Korzeniewski (72' 5.Moszczyński)

WARMIA: 1.Czapliński - 20.Kesler, 4.Makowski, 17.Arciszewski, 3.Kowalko - 9.Strzeliński (65' 16.Tuzinowski), 14.Mirva, 6.Matysiewicz, 5.K.Randzio - 10.Kozikowski (62' 8.Krukowski), 11.Milczarek

Żółte kartki:

Pełkowski, Łukaszewski (START), Kozikowski (WARMIA)

Sędzia: Tomasz Wira (W-M ZPN OLSZTYN)

Widzów: 100


Nasi dzisiejsi rywale, piłkarze STARTU Działdowo nie zaczęli najlepiej tego sezonu. Po 8 kolejkach posiadali jedynie 6 punktów i ani jednego zwycięstwa. Faworytem tego meczu, biorąc pod uwagę sytuację w tabeli, byli na pewno piłkarze WARMII, opromienieni wysokim zwycięstwem w środowych derby z WISSĄ Szczuczyn. Dorobek naszych piłkarzy w meczach ze STARTEM był w dwóch ostatnich sezonach wyjątkowo marny. W sezonie 2008/2009 dwukrotnie padł wynik... 1:0 dla STARTU. W ubiegłym sezonie w Grajewie był remis 1:1 a w Działdowie WARMIA przegrała. Ile? Oczywiście 0:1. Choć zabrzmi to jak okrutny żart dziś również zanotowaliśmy ten rezultat.

Początek meczu nie zapowiadał, żeby START mógł ten mecz wygrać. Ponad 20 pierwszych minut to pressing piłkarzy WARMII, wyraźna przewaga i niezłe sytuacje do zdobycia bramek, które mieli przede wszystkim w 16 minucie Kozikowski, który po podaniu Strzelińskiego strzelił minimalnie ponad poprzeczką oraz Mariusz Milczarek. Nasz napastnik w 26 minucie znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem gospodarzy, jednak jego strzał trafił w nogi Madeja. Mariusz ma prawdziwy dar do znajdowania się w sytuacjach sam na sam i jeśli tylko poprawiłby skuteczność ich wykorzystywania to mielibyśmy w Klubie króla strzelców ligi.Gospodarze pierwszy raz zagrozili naszej bramce w 27 minucie. Aktywny lewoskrzydłowy Marcin Tomczak oddał silny strzał na bramkę Czaplińskiego, jednak nasz bramkarz ładnie obronił to uderzenie. Od początku meczu negatywnym jego bohaterem był sędzia spotkania, który zdecydowanie pozwolił zawodnikom STARTU na zbyt ostrą grę. Piłkarze z Działdowa byli wolniejsi od grajewian i stąd w wielu przypadkach ratowali sytuację faulami, wynikającymi także ze spóźnionej reakcji. Szereg decyzji sędziego wzbudzało mocne zdenerwowanie wśród naszych zawodników. Generalnie sędzia na pewno nie wypaczył wyniku meczu, jednak delikatnie mówiąc miał zdecydowanie zły dzień.
Gdy wszyscy oczekiwali już na przerwę w meczu Mariusz Milczarek po raz drugi w tym spotkaniu znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem STARTU, jednak tym razem zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału i ratujący sytuację obrońca gospodarzy w ostatniej chwili wybił mu piłkę.

Początek drugiej połowy znów dla WARMII. W 48 minucie dobrze wykonany rzut wolny przez Maksyma Mirvę, piłkę odbija Madej a Rafał Kozikowski głową kieruje ją do siatki. Sędzia odgwizduje jednak pozycję spaloną naszego napastnika. Sytuacja co najmniej sporna, lecz wynik był wciąż bezbramkowy. Takie sytuacje często się mszczą i... Chwilę po tym gospodarze mieli znakomitą sytuację do zdobycia gola. Znów mocny strzał Tomczyka odbija z trudem Czapliński, który za chwilę w kapitalnym stylu obronił dobitkę Ogrodowczyka. W 62 minucie zagapili się nasi obrońcy, niepewnie wyszedł do piłki Czapliński i po dośrodkowaniu z prawej strony piłkę do naszej bramki wepchnął Ogrodowczyk. Doświadczony zespół STARTU (tylko 4 zawodników młodzieżowych w meczowej 18-tce wobec 10 naszych...) po zdobyciu tej przypadkowej bramki ograniczył się do kontrataków i skutecznej obrony niespodziewanego wyniku. Nasi piłkarze, pomimo odczuwania trudów środowego meczu na grzęzawisku w Szczuczynie do końca walczyli o wyrównanie. Dobre sytuacje do zdobycia bramki mieli w samej końcówce meczu Kamil Makowski i Paweł Matysiewicz. Murowanie dostępu do własnej bramki w w końcowym kwadransie meczu przyniosło oczekiwany skutek dla piłkarzy z Działdowa. START znów wygrał 1:0. Ten wynik to swoiste przekleństwo. Nie dość, że znowu przegrywamy mecz ze STARTEM tylko jedną bramką, to dzieje się to jeszcze w sytuacji kiedy posiadamy przewagę niemal cały mecz.

Kolejny mecz WARMIA rozegra w przyszłą sobotę w Grajewie a przeciwnikiem naszej druzyny będzie MOTOR Lubawa.

22:55, warmia1924
Link Dodaj komentarz »
środa, 22 września 2010

WISSA Szczuczyn - WARMIA Grajewo 0:4 (0:2)

Bramki: 0:1 Kamil Makowski 18', 0:2 Konrad Kowalko 37', 0:3 Maksym Mirva 53', 0:4 Maksym Mirva 65'.

WISSA: 1.Łepkowski - 3.Orłowski, 13.A.Doliwa, 2.D.Doliwa, 9.K.Marcinkiewicz (68' 19.Słupiński) - 8.Piwko, 16.Pieczywek, 11.P.Marcinkiewicz, 4.Kuchynski (46' Walendzik)- 14.Świderski (75' 5.Danowski), 20.Modzelewski

WARMIA: 1.Czapliński - 20.Kesler (66' 16.Tuzinowski), 4.Makowski, 17.Arciszewski, 3.Kowalko - 5.K.Randzio, 14.Mirva, 6.Matysiewicz (79' 18.Kadyszewski), 9.Strzeliński - 10.Kozikowski (73' 8.Krukowski), 11.Milczarek (83' 7.Kozak)

Żółte kartki:Makowski, Randzio, Kozikowski, Kozak (WARMIA) Marcinkiewicz, A.Doliwa, Łepkowski (WISSA)

Sędzia: Janusz Brokowski (Zambrów)

Widzów: 200

Pierwsze w historii III-ligowe derby powiatu grajewskiego zapowiadały się na wyrównane, emocjonujące widowisko. Piłkarze ze Szczuczyna w poprzednich meczach pokazali, że nie będą w III lidze dostarczycielem punktów. Remisy z HURAGANEM i CONCORDIĄ oraz zwycięstwo z MAZUREM Ełk dały podstawy by sądzić, że nasi piłkarze nie będą mieli w Szczuczynie łatwo o jakąkolwiek zdobycz punktową.

Zaraz po przyjeździe do Szczuczyna nasi zawodnicy mogli naocznie przekonać się, że pogłoski o fatalnym stanie tamtejszego boiska nie oddawały pełnej prawdy. W wielu miejscach naszego kraju są łąki - bardziej równe, nie tak grząskie i lepiej pokryte trawą niż to boisko, zweryfikowane (jakim cudem?) do rozgrywek III ligi. Po zapoznaniu się ze stanem nawierzchni mieliśmy sporo obaw o przebieg tego spotkania oraz o ewentualne kontuzje, które mogły przydarzyć się dla naszej i tak przetrzebionej przez urazy drużyny.

Po rozpoczęciu spotkania przez około 10 minut WARMIA posiadała wręcz przygniatającą przewagę. Piłkarze gospodarzy nie byli w stanie przekroczyć własnej połowy boiska. Groźne dośrodkowanie Mirvy w 3 minucie obronił Łepkowski. W 9 minucie ładnie, lecz niecelnie strzelał Strzeliński. Jednak mimo tego naporu naszych piłkarzy, właściwie pierwsza akcja gospodarzy zakończyła się groźnie - strzałem Kuchynskiego, po którym Czapliński wybił piłkę na rzut rożny. Jak się okazało była to tak naprawdę jedyna, dogodna sytuacja do zdobycia bramki dla gospodarzy. Na trudnym boisku nasi piłkarze raz po raz organizowali groźne akcje. Po jednej z nich, szarżujący lewą stroną boiska Kamil Randzio został sfaulowany przy linii końcowej, za obrębem pola karnego WISSY. Z rzutu wolnego dośrodkował Strzeliński a Kamil Makowski wykazał się przytomnością umysłu i z bliskiej odległości pokonał bramkarza gospodarzy. W 37 minucie niemal kopia akcji po której padł pierwszy gol. Z rzutu wolnego podawał Strzeliński a Konrad Kowalko strzałem głową zdobył drugą bramkę dla WARMII. Mimo kilku dobrych okazji do zdobycia kolejnych bramek pierwsza połowa zakończyła się naszym dwubramkowym prowadzeniem.

Zaledwie 8 minut po wznowieniu gry akcja Marcina Strzelińskiego i Macieja Keslera zakończyła się dośrodkowaniem naszego prawego obrońcy na pole karne i przytomną główką Maksyma Mirvy, który zdobył trzecią bramkę. Ten gol kompletnie podłamał gospodarzy. Od tej pory wyglądali tak, jakby zupełnie przestali wierzyć w możliwość zmiany niekorzystnego wyniku. WISSA właściwie przez całą drugą część meczu ani razu nie zagroziła bramce Czaplińskiego. Nasi piłkarze nie zamierzali poprzestać na trzech golach. W 65 minucie Mariusz Milczarek w sytuacji sam na sam z bramkarzem odegrał piłkę na lewo do Mirvy a ten ustalił wynik meczu na 4:0 dla WARMII. Do końca meczu nasz zespół spokojnie kontrolował grę i choć stworzyliśmy kilka kolejnych sytuacji to wynik nie uległ zmianie. W końcówce meczu trener przeprowadził zmiany, aby oszczędzić siły zawodników na sobotni mecz w Działdowie z tamtejszym STARTEM.

Po dzisiejszym zwycięstwie WARMIA awansowała na pozycję wicelidera tabeli III ligi http://www.90minut.pl/liga/0/liga5035.html

21:23, warmia1924
Link Dodaj komentarz »

Dziś o 16:00 w Szczuczynie odbędzie się zaległy mecz z III kolejki rozgrywek, który pierwotnia miał odbyć się 22 sierpnia i na wniosek WISSY Szczuczyn został przełożony z powodu śmierci zawodnika tego Klubu Ś.P. Emila Świderskiego.

Nasza drużyna do meczu przystąpi bez Łukasza Wójcika, który jest przeziębiony. Oto 18-osobowy skład zespołu na to spotkanie: Czapliński, Tarnacki - Arciszewski, Makowski, Kesler, Kowalko, Domurat, P. Kowalski - Tuzinowski, Mirva, Matysiewicz, Strzeliński, Kadyszewski, K. Randzio - Milczarek, Kozikowski, Krukowski, Kozak.

Relacja z przebiegu meczu na http://warmiagrajewo.webuda.com/.

11:30, warmia1924
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 19 września 2010

Dziś zostały rozegrane kolejne mecze w ramach ligi juniorów i trampkarzy.

Na boisku przy klubie HADES w Grajewie rywalem naszych zespołów w kategorii trampkarzy był PROMIEŃ Mońki. Zespół trenera Józefa Matysiewicza (zawodnicy urodzeni w 1998 roku i młodsi) pokonał gości 4:0. Bramki zdobyli Rafał Kalinowski (2), Bartłomiej Sielawa i Bartosz Wiśniewski. Zespół starszy (zawodnicy urodzeni w 1996 roku i młodsi, prowadzony przez Piotra Wierzbickiego przegrał z PROMIENIEM 0:5. Warto tu wspomnieć, że nasz zespół jest złożony z zawodników z rocznika 1997, podczas gdy większość zespołów rywali tworzą chłopcy o rok starsi, co w tym wieku robi jak wiadomo wielką różnicę i niestety skutkuje bolesnymi porażkami.

Drużyna juniorów młodszych trenera Wojciecha Kozikowskiego (zawodnicy urodzeni w 1994 roku i młodsi), która w 4 meczach tego sezonu zanotowała komplet zwycięstw odniosła niespodziewaną porażkę w Augustowie ze SPARTĄ 2:3. Bramki dla naszego zespołu zdobyli: urodzony w Grecji Alexander Dodis oraz Krystian Górski.

Miłą niespodziankę sprawił zespół juniorów starszych trenera Mariusza Sobczyka (zawodnicy urodzeni w 1992 roku i młodsi), który z dalekiego wyjazdu do Siemiatycz przywiózł 3 punkty. Nasi młodzi piłkarze wygrali z CRESOVIĄ Siemiatycze 5:2. Bramki dla naszej drużyny zdobyli: Kamil Kozak (2), Krzysztof Krukowski, Mateusz Szumowski i Marcin Mikucki.

Za tydzień w niedzielę 26 września na boisku przy Hadesie zagrają wszystkie wymienione wyżej drużyny. Odbędą się następujące mecze:

11:00 Trampkarze Młodsi - SKRA Czarna Białostocka
12:30 Trampkarze Starsi - SKRA Czarna Białostocka
14:00 Juniorzy Młodsi - OSiR WIGRY Suwałki
16:00 Juniorzy Starsi - SPARTA Augustów

Już teraz serdecznie zapraszam na dużą porcję junioskiej piłki.

22:53, warmia1924
Link Dodaj komentarz »

WARMIA Grajewo – VĘGORIA Węgorzewo 3:3 (2:2).


Bramki: 1:0 - Rafał Kozikowski 11', 2:0 - Marcin Arciszewski 16', 2:1 Mariusz Machniak - 27', 2:2 - Mariusz Machniak 38', 3:2 - Rafał Kozikowski 46', 3:3 - Mariusz Machniak 90 (+2) - rzut karny

WARMIA: 1.Czapliński - 20.Kesler, 17.Arciszewski, 3.Kowalko, 5.K.Randzio - 10.Kozikowski, 6.Matysiewicz, 14.Mirva, 9.Strzeliński (87' 18.Kadyszewski) - 11.Milczarek (79' 8.Krukowski), 7.Wójcik (48' 16.Tuzinowski)

VĘGORIA: 1.Skrzypoczka - 15.Biaduń, 6.Wysocki, 3.Sadłos, 2.Nagórski - 10.Duda (70' 14.Klein), 17.Koleśnik, 5.Kun - 8.Kodeniec, 20.Maliszewski

Żółte kartki: Matysiewicz, Mirva (WARMIA) - Biaduń, Kodeniec, Maliszewski (VĘGORIA).

Sędziowali: Wojciech Pawilcz (Białystok)
Widzów: 150.

We wczorajszym meczu III ligi nasi piłkarze zremisowali z VĘGORIĄ 3:3 po bardzo emocjonującym meczu. Remis jest jednak sukcesem gości, choć przed meczem to oni zajmowali wyższą pozycję w tabeli rozgrywek. Początek meczu WARMIA miała wręcz koncertowy. Już po 16 minutach gry nasi piłkarze wygrywali 2:0! Najpierw w 11 minucie po dośrodkowaniu Maksyma Mirvy z rzutu wolnego obrońcy VĘGORII wybili piłkę na róg pola karnego a stamtąd Rafał Kozikowski kapitalnym wolejem posłał ją w samo okienko bramki Skrzypoczki. Ta bramka mogłaby być ozdobą każdego stadionu na świecie. 5 minut później dośrodkowanie z rzutu rożnego Marcina Strzelińskiego strzałem głową na bramkę zamienia Marcin Arciszewski. Wydawało się, że tylko kwestią czasu są kolejne bramki dla WARMII. Groźnie strzelali na bramkę VĘGORII Milczarek i Mirva. Jednak nasi piłkarze zamiast pójść za ciosem wyraźnie oddali inicjatywę gościom, a szczególnie ich kapitanowi Mariuszowi Machniakowi, który po fatalnych błędach naszej defensywy w ciągu zaledwie 10 minut zdobył dwie bramki i doprowadził do wyrównania.

Tuż po rozpoczęciu drugiej połowy pięknym strzałem z około 20 metrów Rafał Kozikowski strzela gola na 3:2. W 50 minucie znów strzał Kozikowskiego, jednak tym razem bramkarz VĘGORII broni. Druga część spotkania to wyraźna przewaga gospodarzy, którzy jednak razili nieskutecznością. Niedługo po wejsciu na boisko doskonałą sytuację miał Tuzinowski. Goście walczyli, groźnie kontratakowali i potwierdzali, że nieprzypadkowo zajmują wysokie miejsce w tabeli III ligi. W 71 minucie strzał głową Milczarka broni Skrzypoczka. Wydawało się, że nasi piłkarze "dowiozą" wynik do końca meczu. W 88 minucie w jednej akcji pod bramką gości aż trzech naszych piłkarzy mogło zdobyć bramkę - najpierw Krukowski, potem Kadyszewski a za chwilę Kozikowski. Niewykorzystanie tej sytuacji szybko się zemściło. Marcin Arciszewski, zdaniem sędziego zagrał piłką na naszym polu karnym. Marcin nie zrobił żadnego ruchu ręką, która była w naturalnym położeniu. Z perspektywy naszej ławki rezerwowych rzecz miała miejsce przed polem karnym naszego zespołu. Zawodnicy gości głośno krzyknęli "karny!" i sędzia, po chwili wahania podyktował jedenastkę...Po meczu tłumaczył, że był 5 metrów od tej akcji i "dokładnie widział". Dziwi jednak jego wahanie i brak zdecydowanej reakcji. A przede wszystkim to, że zdaniem większości obserwatorów będących bliż
ej sytuacji było to około metra przed linią pola karnego. Faktem jednak jest to, że nasi piłkarze byli sami sobie winni i zemściły się  na nich niewykorzystane sytuacje, zwłaszcza ta którą miał Kadyszewski chwilę wcześniej. Do piłki podszedł Mariusz Machniak i pewnym strzałem pokonał Czaplińskiego. Gospodarze stracili dwa punkty a goście wywalczyli jeden. Ten mecz trzeba było wygrać. Za wynik oraz nieskuteczność należy się reprymenda dla naszych piłkarzy. Sam mecz na pewno mógł podobać się kibicom.

Już w najbliższą środę o godzinie 16:00 w Szczuczynie WARMIA rozegra zaległy mecz z WISSĄ.

08:07, warmia1924
Link Komentarze (2) »
piątek, 17 września 2010

Jutro o godzinie 16:00 na Stadionie Miejskim im. Witolda Terleckiego przy ul. Piłsudskiego w Grajewie WARMIA w kolejnym meczu III ligi podejmie VĘGORIĘ Węgorzewo.

Nasi rywale po VII kolejkach zajmują wysoką IV lokatę w tabeli ze zdobytymi 12 punktami. W ostatniej kolejce zremisowali u siebie 1:1 z MAZUREM Ełk. Liderem i najlepszym piłkarzem zespołu naszych jutrzejszych gości jest 33-letni Mariusz Machniak, który w sezonie 1995/1996 zagrał 1 mecz w I-ligowym wówczas STOMILU Olsztyn.
W ubiegłym sezonie VĘGORIA zajęła XIII miejsce w tabeli. Bilans obu spotkań był korzystny dla naszych piłkarzy. 26.09.2009 roku w Grajewie WARMIA wygrała 4:0 po bramkach Pawluczuka, Matysiewicza, P. Górskiego i Kozikowskiego. Na wiosnę 16 maja w Węgorzewie padł remis 1:1. Bramkę dla WARMII zdobył Arciszewski a dla VEGORII Mariusz Machniak.

Zapraszam na mecz i w imieniu zawodników proszę o gorący doping. Ewentualne zwycięstwo w jutrzejszym meczu zapewni WARMII dołączenie do ścisłej czołówki tabeli III ligi. Wszystkich kibiców, którzy nie mają możliwości obejrzeć meczu na żywo tradycyjnie zapraszam na relację live na stronie http://warmiagrajewo.webuda.com/

08:37, warmia1924
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 12 września 2010

Mecz MOSiR WARMIA - LZS Narewka

Dziś grały nasze drużyny młodzieżowe.

W Szczuczynie odbył się dwumecz trampkarzy WISSA Szczuczyn - MOSiR WARMIA Grajewo. Trampkarze Młodsi trenera Józefa Matysiewicza pokonali WISSĘ 10:0. Bramki zdobyli: Dawid Kalinowski, Bartosz Wiśniewski (2), Bartłomiej Sielawa (3), Jakub Kasiak (2), Albert Staniszewski (2).

Trampkarze Starsi trenera Piotra Wierzbickiego przegrali z WISSĄ 1:8. Bramkę dla naszej drużyny zdobył Marcin Szczęsny.

W Grajewie Juniorzy Młodsi trenera Wojciecha Kozikowskiego wygrali z POMORZANKĄ Sejny 1:0. Bramkę zdobył Paweł Sypytkowski. Było to czwarte z rzędu zwycięstwo tego zespołu.

Również w Grajewie grali Juniorzy Starsi trenera Mariusza Sobczyka. Rywalem naszego zespołu był LZS Narewka. Nasi piłkarze już od 15 minuty grali w osłabieniu, ponieważ czerwoną kartką za faul taktyczny został ukarany środkowy obrońca Rafał Wróblewski. Pomimo gry w osłabieniu nasi juniorzy wygrali 3:2, a prowadzili nawet 3:0. Bramki dla MOSiR WARMII strzelili: Krzysztof Krukowski, Marcin Baczewski i Marcin Mikucki. Nasza drużyna zagrała w składzie: Przekopowski - Załęski, Domurat, Wróblewski, Mikucki - Kozak, M.Tuzinowski, Kadyszewski, Miksza - Krukowski (45' Krochmal), Baczewski (70' Marcińczyk).

 

15:34, warmia1924
Link Dodaj komentarz »