RSS
piątek, 12 listopada 2010

Juniorzy starsi pod wodzą trenera Mariusza Sobczyka przegrali w środę w Dąbrowie Białostockiej z DĘBEM 0:3 (0:0). To był ostatni mecz tej drużyny w rundzie jesiennej. Nasi piłkarze zagrali w składzie: Przekopowski - Marcińczyk, Chełmiński, Zolnik, Szumowski - Załęski, Kadyszewski, M. Tuzinowski, Miksza - Kozak, Baczewski

W czwartek juniorzy młodsi trenera Wojciecha Kozikowskiego sprawili miłą niespodziankę pokonując na wyjeździe WIGRY Suwałki 2:1. Bramki zdobyli Paweł Sypytkowski i Krystian Górski. Pasjonująco zapowiada się niedzielny mecz tej drużyny z prowadzącą w tabeli MOSP JAGIELLONIA Białystok o godz. 12:00 na boisku przy klubie HADES. Nasi juniorzy mają duże szanse na awans do grupy mistrzowskiej w tej kategorii rozgrywek młodzieżowych.

23:51, warmia1924
Link Dodaj komentarz »

WARMIA Grajewo - CONCORDIA Elbląg 0:2 (0:1)

0:1 Kamil Graczyk 19', 0:2 Mateusz Bogdanowicz 70’

WARMIA: 1.Czapliński - 20.Kesler (88' 18.Kadyszewski), 3.Kowalko, 13.Domurat, 5.K. Randzio - 16.D.Tuzinowski, 6.Matysiewicz, 14.Mirva, 9.Strzeliński - 11.Milczarek, 10.Kozikowski (79' 8.Krukowski)

CONCORDIA: 12.Dratwa - 8.Ciesielski, 3.Lepczak, 11.Bogdanowicz, 17.Sorkowicz - 4.Florek, 20.Sambor, 10.Graczyk, 14.Andrychowski (61' 21'Zielonka) - 18.Gryka (81' 15.Sorkowicz), 16.Szmydt (67' 7.Drewel)

Sędzia: Marek Frąckiel (Białystok)

Żółte kartki: K. Randzio, Mirva 2x (WARMIA)

Czerwone kartki: Domurat, Mirva (WARMIA)

Widzów: 100

W rozegranym wczoraj meczu XVI kolejki rozgrywek III ligi WARMIA przegrała z CONCORDIĄ Elbląg 0:2. CONCORDIA jest jedną z tych drużyn, które mają swoisty patent na WARMIĘ. Obecny sezon jest trzecim z rzędu w którym nie potrafiliśmy odnieść zwycięstwa z tym zespołem. Bilans spotkań jest fatalny dla WARMII:

- sezon 2008/2009: w Grajewie 2:4 i 1:1 w Elblągu

- sezon 2009/2010: w Elblągu 0:2 i 2:2 w Grajewie

- sezon 2010/2011: w Elblągu 0:4 i 0:2 w Grajewie.

Do meczu WARMIA przystąpiła osłabiona brakiem pauzującego za kartki Marcina Arciszewskiego. Zagrali już Maciej Kesler i Rafał Kozikowski, którzy z powodu kontuzji nie wystąpili w poprzednim meczu z PROMIENIEM Mońki. Od początku spotkania było jednak widać, że CONCORDIA jest groźnym zespołem i będzie trudno o zwycięstwo. Już w 7 minucie Czapliński znakomicie obronił strzał Gryki. Nasi piłkarze „odgryźli” się ładną akcją w 14 minucie, po której strzelał Kozikowski a jego strzał obronił bramkarz CONCORDII. W 19 minucie goście przeprowadzili rajd swoją prawą stroną, Łukasz Andrychowski ograł Kamila Randzio, dośrodkował a najlepszy zawodnik gości Kamil Graczyk pokonał Czaplińskiego. Po utracie bramki w naszej drużynie zapanował chaos. W 31 minucie Szmydt w sytuacji sam na sam z Czaplińskim przelobował naszego bramkarza, lecz piłkę  z linii bramkowej wybił Łukasz Domurat. Tuż przed zakończeniem pierwszej połowy główny „bohater” tego spotkania, którym okazał się być pan Frąckiel, ukarał czerwoną kartką Łukasza Domurata, gdyż uznał, że zawodnik CONCORDII, którego nasz obrońca trzymał za koszulkę był na czystej pozycji. Ta „czysta pozycja” była ponad 20 metrów od bramki WARMII w sytuacji, gdy obok Domurata byli dwaj inni nasi obrońcy… Decyzja sędziego na boisku jest niepodważalna i WARMIA od tej pory grała w 10 – tkę. Szereg innych decyzji tej przypadkowej osoby z gwizdkiem wzbudzała coraz większą nerwowość zarówno na boisku jak i na trybunach. Jednak ów osobnik „najlepsze” zostawił na drugą połowę.

WARMIA rozpoczęła ją z animuszem. Pierwszy kwadrans drugiej części meczu to niezła gra ze strony grajewskich piłkarzy. W 50 minucie Maksym Mirva zdobył bramkę, którą początkowo uznał sędzia główny, lecz po interwencji liniowego zmienił swoją decyzję i ukarał zawodnika WARMII za zagranie ręką, które zauważył liniowy. Protesty naszych piłkarzy nie zdały się na nic. Zastanawiające jest to, że piłkarze z Elbląga byli równie zaskoczeni nie uznaniem gola co grajewianie. W efekcie obok kary dla Mirvy ukarany zostałem również ja sam za kilka męskich słów w stosunku do liniowego i głównego sędziego meczu – sędzia usunął mnie z ławki rezerwowych na trybuny. Mimo nieco lepszej gry niż w pierwszej połowie nasi piłkarze kolejny już raz potwierdzili, że brakuje im skuteczności. Siła ataku WARMII równa się zero… CONCORDIA w 70 minucie podwyższyła wynik meczu na 2:0 po rzucie rożnym i strzale Bogdanowicza. Ostatnim wydarzeniem na boisku w tym meczu była czerwona kartka dla Mirvy w konsekwencji drugiej żółtej za faul, który widział tylko sędzia Frąckiel. Tego było już za wiele dla kibiców, którzy po końcowym gwizdku ruszyli w stronę szatni sędziowskiej. Na szczęście nie doszło do linczu sędziów, zapobiegła temu ochrona i policja.

Kolejny, ostatni mecz w tym sezonie WARMIA zagra w niedzielę 14 listopada w Dąbrowie Białostockiej z tamtejszym DĘBEM. Początek o godzinie 12:00.

 

 

22:27, warmia1924
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 07 listopada 2010

W sobotę, mimo fatalnej pogody, w nieustannie padającym deszczu nasi juniorzy rozegrali kolejną serię spotkań. Juniorzy młodsi pod wodzą trenera Wojciecha Kozikowskiego wysoko pokonali SPARTĘ Augustów 5:0. Bramki dla naszego zespołu zdobyli: Kacper Jagłowski, Paweł Sypytkowski, Krystian Górski, Mateusz Grochowski i Damian Lewosz.

W drugim meczu prowadzeni przez Józefa Matysiewicza (który zastępował w tym spotkaniu Mariusza Sobczyka) juniorzy starsi grali z jednym z faworytów rozgrywek juniorskich HETMANEM Białystok. Nasi juniorzy przegrali 1:6 a honorową bramkę zdobył Kamil Kozak.

22:25, warmia1924
Link Komentarze (1) »

WARMIA Grajewo - PROMIEŃ Mońki 2:2 (1:1)

1:0 Daniel Tuzinowski 6', 1:1 Leszek Zawadzki 41', 1:2 Karol Kosiński 48', 2:2 Konrad Kowalko 90' (+6')

WARMIA: 1.Czapliński - 4.Arciszewski, 13.Domurat, 3.Kowalko, 5.K. Randzio (65' 7.Wójcik) - 16.D. Tuzinowski, 14.Mirva, 6.Matysiewicz, 9.Strzeliński - 10.Kozikowski, 11.Milczarek

PROMIEŃ: 1.Jabłoński - 2.Lorenc, 8.Zawadzki, 4.Młodzianowski, 18.Rybołowicz (90' 15.Ł. Studniarek) - 17.Stankiewicz, 16.Kosiński, 6.Godlewski (56' 14.Kossyk), 9.M. Grygo (46' 5.Andrzejewski) - 7.Kulikowski, 10.Kiszło (90' 11.M. Studniarek)

Sędzia: Andrzej Sobolewski (Augustów)

Żółte kartki: Arciszewski 2x (WARMIA) Zawadzki 2x, Rybołowicz, Kiszło, Kosiński  (PROMIEŃ)

Czerwone kartki: Arciszewski (WARMIA) Zawadzki (PROMIEN)

Widzów: 100

To miał być mecz przełamujący czarną serię porażek z drużynami z końca tabeli. Nasi piłkarze rozpoczęli z dużym animuszem. Już w 3 minucie po rzucie rożnym powstało spore zamieszanie pod bramką PROMIENIA. Trzy minuty później ładna akcja naszego zespołu, w której błysnęli Milczarek i Strzeliński została wykończona przez Daniela Tuzinowskiego, który zdobył prowadzenie dla WARMII. Szybko zdobyty gol pozwalał uwierzyć, że ten mecz nasi piłkarze w końcu wygrają. Grajewianie przeprowadzali kolejne akcje - w 30 minucie po rajdzie i dośrodkowaniu Konrada Kowalko strzelał Milczarek, w 32 minucie po faulu na Kozikowskim z 18 metrów wysoko nad bramką posłał piłkę Strzeliński. Tradycyjnie już w naszym zespole brakowało wykończenia stwarzanych akcji podbramkowych.
W 40 minucie miał miejsce kluczowy moment meczu. Marcin Arciszewski sfaulował zawodnika gości i otrzymał swoją drugą żółtą kartkę w tym meczu, po której sędzia pokazał mu kartkę czerwoną i nakazał opuścić boisko. Nieodpowiedzialne faule tak skutkują. Na domiar złego grający trener zespołu z Moniek - Leszek Zawadzki kapitalnym uderzeniem z rzutu wolnego pokonał Czaplińskiego. Było 1:1 i WARMIA miała w perspektywie grę w 10-kę przez całą drugą połowę. Mimo gry w osłabieniu nasi piłkarze stworzyli sobie w pierwszej części gry świetną okazję do zdobycia bramki w 44 minucie, lecz po uderzeniu Strzelińskiego piłka minimalnie ominęła słupek bramki gości.

Druga połowa rozpoczęła się od zdecydowanych ataków PROMIENIA. W 48 minucie Czapliński kapitalnie obronił strzał Kosińskiego, lecz jeszcze w tej samej minucie musiał skapitulować po ponownym uderzeniu zawodnika z Moniek. PROMIEŃ objął prowadzenie 2:1. W 56 minucie siły obu zespołów zostały wyrównane. Leszek Zawadzki otrzymał drugą żółtą kartkę i musiał opuścić boisko. Wydawało się, że naszych piłkarzy stać będzie na zdobycie bramek i zwycięstwo nad PROMIENIEM, grającym bez swojego trenera i filara defensywy. Niestety. WARMIA grała źle, niedokładnie, wolno i chaotycznie. Piłkarze z Moniek byli szybsi, bardziej agresywni i to oni częściej stwarzali sobie okazje do zdobycia bramek. W doliczonym czasie gry seria rzutów rożnych została zakończona zdobyciem wyrównującej bramki przez Konrada Kowalko. Takim sposobem WARMIA osiągnęła remis w meczu, który miał zakończyć się zwycięstwem naszego zespołu. Na dodatek remis ten został osiągnięty w żenującym stylu. Zdobycie 1 punktu, uratowanego w 96 minucie w trzech meczach z zespołami z dołu tabeli wystawia naszej drużynie fatalne świadectwo. Roztrwoniliśmy dorobek udanych meczów z początku sezonu. Kończymy rundę jesienną na V miejscu w tabeli, lecz XI zespół ma do WARMII zaledwie 3 punkty. Tabela w naszej grupie III ligi jest bardzo płaska. WARMIA ma 3 punkty straty do zajmującej III pozycję w tabeli CONCORDII Elbląg. To właśnie drużyna z Elbląga będzie kolejnym rywalem WARMII w I kolejce rundy wiosennej, która zostanie rozegrana w.... najbliższy czwartek 11 listopada, w Święto Niepodległości. Mecz WARMIA - CONCORDIA rozpocznie się o godz. 13:00 na Stadionie Miejskim im. Witolda Terleckiego w Grajewie. Serdecznie zapraszamy.

21:07, warmia1924
Link Dodaj komentarz »
piątek, 05 listopada 2010

W najbliższą niedzielę o godzinie 13:00 w Grajewie WARMIA podejmie zespół PROMIENIA Mońki. Nasi piłkarze po dwóch porażkach z drużynami z końca tabeli tym razem zagrają z drużyną, która po XIV kolejkach spotkań zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli. PROMIEŃ nie jest drużyną, która "leży" WARMII. W ubiegłym sezonie zanotowaliśmy w meczach z tym zespołem dwa remisy - w Mońkach jesienią było 1:1 a wiosną w Grajewie 0:0.

W naszym zespole najprawdopodobniej do gry powrócą już kontuzjowani ostatnio Maciej Kesler i Rafał Kozikowski.

Relacja live tradycyjnie na http://warmiagrajewo.webuda.com/

Serdecznie zapraszam na mecz.

10:55, warmia1924
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 31 października 2010

W kapitalnym stylu zakończyły rundę jesienną oba zespoły naszych trampkarzy. W ostatniej serii spotkań zmierzyły się w Augustowie ze SPARTĄ. Nasze zespoły poprowadził Józef Matysiewicz (szkoleniowiec zespołu trampkarzy młodszych), pod nieobecność opiekuna trampkarzy starszych Piotra Wierzbickiego.

Trampkarze młodsi pokonali SPARTĘ 6:0. Bramki zdobyli: Sebastaian Romanowski - 4, Rafał Kalinowski i Dawid Klonowski.

Trampkarze starsi również znokautowali SPARTĘ aż 7:0. Bramki dla naszego zespołu zdobyli: Mateusz Wiśniewski - 3, Łukasz Koniecko, Kacper Jagłowski, Łukasz Obrycki i Rafał Siedlecki.

Pozostałe zespoły w tej kolejce pauzowały. W następną sobotę w Grajewie na boisku przy klubie HADES nasi juniorzy starsi zagrają z HETMANEM Białystok (godz. 11:00) a juniorzy młodsi ze SPARTĄ Augustów (godz. 13:00).

16:53, warmia1924
Link Dodaj komentarz »

MKS Korsze - WARMIA Grajewo 2:1 (1:0)

Bramki: 1:0 Piotr Kozłowski 6', 1:1 Daniel Tuzinowski 46', 2:1 Piotr Kozłowski 66'

MKS: 1.Krupiczojć - 10.Piwiszkis, 4.Suchodolski, 3.Branicki, 7.Solecki (75' 16.D. Sawicki) - 13.Sawicki (78' 17.Jakubczak), 19.Roksela (89' 6.Bednarczyk), 5.Fedczak, 18.Romanowski (62' 9.Mikołajczyk) - 11.Sawicki, 8.Kozłowski

WARMIA: 1.Czapliński - 16.D. Tuzinowski (58' 19.P. Górski (85' 8.Kozak)), 4.Arciszewski, 3.Kowalko, 5.K. Randzio - 13.Domurat, 14.Mirva, 6.Matysiewicz, 9.Strzeliński - 11.Milczarek, 10.Krukowski (68' 7.Wójcik)

Sędzia: Marek Łukiewski (Olsztyn)
Żółte kartki: Kozłowski, Piwszkis (MKS) Krukowski, Mirva, Arciszewski, Randzio (WARMIA)
Widzów: 100

Po meczu z MAZUREM wydawało się, że WARMIA już gorzej zagrać nie będzie w stanie. Niemożliwe stało się faktem. Po fatalnym występie nasza drużyna przegrała w Korszach z MKS 1:2. Ta porażka to najniższy wymiar kary dla grajewskich zawodników za słabą, niedokładną grę.

Mecz, który odbył się na bardziej odpowiadającym rozgrywkom A-klasy boisku, od początku świetnie ułożył się dla gospodarzy, którzy zaatakowali z animuszem, opromienieni ubiegłotygodniowym zwycięstwem nad CZARNYMI Olecko. Już w 6 minucie meczu po złym wybiciu piłki przez Kamila Randzio Piotr Kozłowski przepięknym strzałem pokonał Czaplińskiego, który nie miał szans obrony. Do 37 minuty nasi piłkarze praktycznie nie zagrozili bramce MKS. Chaotyczne akcje, spóźnione zagrania zawodników z Grajewa odbierały nadzieję na sukces w tym meczu. Gospodarze widząc nieporadną grę WARMII groźnie atakowali, jednak dobrze spisywał się w naszej bramce Piotr Czapliński. Pierwsza połowa tego meczu była żałosna w naszym wykonaniu. Mimo to groźna akcja w 37 minucie powinna przynieść wyrównanie. Po świetnym podaniu Maksyma Mirvy Kamil Randzio znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem gospodarzy, lecz jego strzał trafił w poprzeczkę bramki MKS. Do poziomu wspomnianej A-klasy dostroili się miejscowi kibice (?), którzy od początku meczu w wulgarny, rynsztokowy sposób ubliżali naszym piłkarzom a szczytem chamstwa było rzucanie kamieniami w sędziego liniowego i naszych zawodników w związku z czym sędzia na kilka minut przerwał spotkanie.

Ostra reprymenda, jakiej w przerwie naszym zawodnikom udzielił trener Strzeliński dała efekt natychmiastowy. Początek drugiej połowy był wymarzony dla naszego zespołu - w 40 sekundzie po rozpoczęciu gry Daniel Tuzinowski, po dośrodkowaniu Milczarka strzelił bramkę na 1:1. Do 60 minuty WARMIA przeważała i stwarzała sobie sytuacje do zdobycia goli. Z biegiem czasu nasi piłkarze jednak dostrajali się do formy prezentowanej w pierwszej połowie. Gospodarze wykorzystali to w 66 minucie. Po fatalnym błędzie Konrada Kowalko ponownie Kozłowski zdobył bramkę dla MKS Korsze, jak się okazało na wagę trzech punktów. WARMIA próbowała zmienić niekorzystny rezultat, lecz przy tak chaotycznej grze i fatalnej formie kilku zawodników okazało się to niemożliwe. Walczył na całym boisku Mirva, świetnie bronił Czapliński, którego interwencje w końcówce meczu uchroniły nasz zespół przed wyższą porażką. Jednak to było stanowczo za mało na ambitnie i twardo walczących gospodarzy. Mecze w naszej lidze wygrywa się przede wszystkim walką i zaangażowaniem. Tego nam zabrakło wczoraj i dlatego przegraliśmy z ostatnią drużyną w tabeli. Bez wątpienia zespół jest w kryzysie formy, do tego doszły kontuzje Keslera i Kozikowskiego. Przed drużyną tydzien na mobilizację przed meczem z PROMIENIEM Mońki w którym trzeba będzie zmazać plamę dwóch ostatnich gier ligowych oraz porażki w Augustowie w Pucharze Polski. Na częściowe usprawiedliwienie naszych piłkarzy na pewno działa fakt, że posiadamy tak młodą drużynę. W Korszach w pierwszym składzie wyszło dwóch 17-latków (Krukowski, Domurat) oraz jeden 18-latek (Matysiewicz). Niemniej doznaliśmy kompromitującej porażki i zawiedliśmy naszych sympatyków. Pocieszające jest to, że mimo porażki WARMIA nadal zajmuje V-te miejsce w tabeli III ligi.

12:53, warmia1924
Link Komentarze (1) »
sobota, 30 października 2010

Dziś o 14:00 WARMIA rozegra kolejny mecz w rozgrywkach III ligi. Tym razem nasza drużyna zmierzy się w Korszach z beniaminkiem III ligi zespołem MKS Korsze. Nasi rywale po XIII kolejkach zajmują ostatnie miejsce w tabeli. Pomimo tego WARMIĘ czeka ciężka przeprawa i z całą pewnością nie należy lekceważyć rywali, którzy w poprzedniej kolejce pokonali u siebie bardzo silny zespół CZARNYCH Olecko 1:0. Jedyną bramkę zdobył Piotr Sawicki. Ostatnia konfrontacja pomiędzy dzisiejszymi rywalami miała miejsce 13 marca bieżącego roku w meczu sparringowym. Dość niespodziewanie WARMIA uległa wtedy w Grajewie MKS-owi 3:4.

W naszym zespole w dzisiejszym meczu nie zagrają kontuzjowani Maciej Kesler i Rafał Kozikowski. Obaj powinni być gotowi do gry za tydzień na mecz z PROMIENIEM Mońki. Szansę gry w podstawowym składzie otrzyma dziś 17-letni Łukasz Domurat i będzie to jedyna zmiana w składzie w stosunku do meczu MAZUREM Ełk sprzed tygodnia. Tym samym w naszym zespole od pierwszej minuty zagra dwóch 17-latków, obok Domurata będzie to Krzysztof Krukowski.

Tradycyjnie zapraszam Państwa na relację live z dzisiejszego meczu na stronie http://warmiagrajewo.webuda.com/

09:52, warmia1924
Link Komentarze (1) »
niedziela, 24 października 2010

ZWYCIĘSTWA I PORAŻKI.

Dziś grały nasze zespoły młodzieżowe. Wszystkie mecze odbyły się w Grajewie, na boisku przy klubie HADES.
Zaczęli trampkarze młodsi trenera Józefa Matysiewicza. Ten zespół zagrał kapitalny mecz, pokonując faworyzowanego HETMANA Białystok aż 7:0! Chyba nawet najstarsi grajewscy kibice piłki nożnej nie pamiętają kiedy i czy w ogóle jakakolwiek nasza drużyna młodzieżowa ograła tak wysoko zespół HETMANA, klubu który słynie ze znakomitej pracy z młodzieżą. Nasi młodzi trampkarze zagrali świetnie, dominując na boisku i kompletnie rozbijając zespół z Białegostoku. Bramki zdobyli: Rafał Kalinowski - 3, Bartosz Wiśniewski - 2, Bartłomiej Sielawa i Sebastian Romanowski. Nasza drużyna zagrała w składzie: Sobolewski - Remfeld (50' Ruszczyk), Zarzecki, Szytyblewski, P. Siedlecki - Staniszewski (50' Kropiewnicki), Sielawa, Romanowski, B. Wiśniewski (45' D. Kalinowski) - R. Kalinowski, Kasiak (45' Polakowski).

W drugim meczu trampkarze starsi trenera Piotra Wierzbickiego ulegli HETMANOWI 0:2, Nasz zespół rozpoczął mecz w składzie: Gardocki - M. Wiśniewski, Obrycki, Cybulski, Tynecki, Zaremba, R. Siedlecki, Linkowski, Szczęsny, Koniecko, Jankowski.

Zespół juniorów młodszych trenera Wojciecha Kozikowskiego wygrał z SOKOŁEM Sokółka 3:1. Bramki dla naszego zespołu zdobyli: Paweł Sypytkowski i Damian Lewosz - 2. Skład: Romanowski - Sypytkowski, Koszczuk, Gładkowski (55' Sulewski), Olszyński - Grochowski, Jagłowski (55' Kozikowski), Kolator (41' Dodis), K. Górski - Lekenta (60'  D. Siedlecki), D. Lewosz.

Porażkę poniósł zespół juniorów starszych trenera Mariusza Sobczyka, który przegrał z ŁKS Łomża 0:4.

Za tydzień nasi trampkarze zagrają w Augustowie ze SPARTĄ (będzie to ostatnia kolejka rundy jesiennej) a juniorzy, zarówno młodsi jak i starsi, mają pauzę.

18:08, warmia1924
Link Dodaj komentarz »

MAZUR Ełk – WARMIA Grajewo 4:1 (0:0).

Bramki: 1:0 Bartłomiej Wierzbicki 47', 2:0 Andrzej Arasim 56', 2:1 Mariusz Milczarek 64', 3:1 Bartłomiej Wierzbicki 81', 4:1 Paweł Chwaszczewski 90' + 3'.

MAZUR: 1. Kropiewnicki - 9. Sidorowicz, 2. Boguszewski (82' 16. Chudziński), 11. Guzowski, 18. Komorowski (74' 17. Piwko) - 6. Safayran, 8. Janik, 10. Chwaszczewski, 7. Adasiewicz  (63' 15. Potuszyński) - 3. Wierzbicki, 14. Arasim (85' 5. Konopka)

WARMIA: 1.Czapliński - 16. D. Tuzinowski, 4. Arciszewski, 3. Kowalko, 5. K. Randzio - 9. Strzeliński, 6. Matysiewicz; 14. Mirva, 7. Wójcik (83' Domurat) - 11. Milczarek, 10. Krukowski

Żółte kartki: Kropiewnicki, Sidorowicz, Arasim (MAZUR).
Sędziował: Wojciech Pawilcz (Białystok)
Widzów: 150.

Niemal dokładnie rok temu 25.10.2009 roku w Grajewie WARMIA pokonała MAZURA 4:1. Wczoraj przyszedł czas na rewanż. To był zdecydowanie najgorszy mecz naszej drużyny w tym sezonie. WARMIA była słabsza od MAZURA a niektórzy nasi piłkarze tylko byli na boisku. Żadnym usprawiedliwieniem naszego zespołu jest to, że graliśmy bez kontuzjowanych Keslera i Kozikowskiego.

Choć już na początku meczu w 3 minucie Milczarek oddał strzał na bramkę MAZURA, który obronił Kropiewnicki, to w ciągu dziesięciu następnych minut MAZUR miał aż 3 sytuacje do zdobycia bramki. Najpierw po fatalnym błędzie Tuzinowskiego Wierzbicki wyszedł na pozycję sam na sam z Czaplińskim, lecz nasz bramkarz kapitalnie obronił. Czapliński błysnął też w 12 i 14 minucie kiedy znakomitymi interwencjami obronił strzały Safayrana i Wierzbickiego.
W 15 minucie po akcji Krukowskiego Mariusz Milczarek znalazł się sam na sam z bramkarzem MAZURA. Tak długo zwlekał jednak z oddaniem strzału, przekładał sobie piłkę z jednej nogi na drugą, że w końcu zgubił piłkę. To mogła być kluczowa akcja dla meczu i z całą pewnością tą sytuację trzeba było wykorzystać. Gdyby jednak Mariusz wykorzystywał połowę takich jak ta sytuacji, to byłby już samodzielnym liderem klasyfikacji strzelców. Ma je praktycznie w każdym meczu, jednak bramki strzela tylko z rzutów karnych.
W pierwszej połowie sporo było nerwowej gry z obu stron, mnożyły się niecelne podania. O grze niektórych naszych piłkarzy, zwłaszcza Łukasza Wójcika przez litość lepiej nie wspominać. Z pierwszej połowy warto jeszcze zapamiętać świetny strzał Strzelińskiego z 33 minuty, który minimalnie minął bramkę MAZURA.

Drugą połowę rozpoczęli piłkarze MAZURA od mocnego uderzenia. Po dośrodkowaniu Komorowskiego Bartek Wierzbicki głową zdobył prowadzenie dla MAZURA. Gdzie byli nasi obrońcy, pewnie sami nie wiedzą... 0:1 to jeszcze nie katastrofa. Pięć minut po stracie bramki, po świetnym dośrodkowaniu z rzutu wolnego Maksyma Mirvy znów "błysnął" Mariusz Milczarek, który sobie tylko znanym sposobem nie strzelił gola w sytuacji gdy miał przed sobą pustą bramkę. Nie wykorzystywanie takich sytuacji musi się mścić. W 58 minucie Wierzbicki ograł jak dzieci zagubione we mgle naszych obrońców i wyłożył piłkę Arasimowi, który tylko dostawił nogę, zdobywając drugiego gola dla MAZURA.
WARMIA zaatakowała, głównie za sprawą Mirvy, który grał naprawdę dobry mecz. W 64 minucie jego szarża na bramkę MAZURA została zakończona sfaulowaniem go w polu karnym przez Kropiewnickiego. Rzut karny na bramkę pewnym strzałem zamienił Mariusz Milczarek. Trzy minuty później bardzo dobra akcja Wójcika, lecz jego dobre podanie otrzymuje Milczarek, który z bliska oddaje anemiczny strzał prosto w bramkarza a dobitkę Krukowskiego broni Kropiewnicki. Niewykorzystanie tej sytuacji przy stanie 1:2 było już skandalem. Stało się też oczywiste, że ten mecz przegramy. MAZUR nie kończył ofensywy - w 81 minucie Wierzbicki niczym trampkarza ograł Arciszewskiego i z ostrego kąta zdobył trzecią bramkę dla MAZURA. Mieliśmy jeszcze jedną dobrą sytuację, kiedy w 86 minucie po podaniu Mirvy Paweł Matysiewicz fatalnie strzelił głową ponad bramką. W doliczonym czasie gry ponownie Wierzbicki ograł w szkolny sposób młodego Domurata, dośrodkował a Chwaszczewski strzałem głową ustalił wynik meczu na 4:1 dla gospodarzy.

Kolejny mecz ligowy nasi piłkarze zagrają za tydzień w Korszach z MKS.

09:00, warmia1924
Link Dodaj komentarz »